Reklama

Reklama

​Komisarz RE chce odrzucenia ustaw sądowych w całości

"Tak wyraźnie wyrażone oczekiwanie wobec marszałka Senatu, aby kierowana przez niego izba odrzuciła ustawę w całości, stanowi bezprecedensową ingerencję w polski proces legislacyjny" - powiedział w piątek wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk, odnosząc się do pisma Komisarz Praw Człowieka Dunji Mijatović.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych otrzymało w czwartek pismo Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunji Mijatović dotyczące kwestii nowelizacji ustaw sądowych, uchwalonej w grudniu. Dokument adresowany jest do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, zaś Rada Europy zapowiedziała publikację pisma na poniedziałek 13 stycznia.

Reklama

Szynkowski vel Sęk powiedział na konferencji prasowej, że z uwagi na "bezprecedensowy charakter wydarzeń wokół prac legislacyjnych w Senacie", w ocenie rządu jest wskazane, by opinia publiczna poznała treść tego pisma już w piątek. Jak mówił, zapowiedziana przez RE publikacja dokumentu w poniedziałek ma "stworzyć wrażenie, że opinia jest wydawana w oparciu o wnioski" z wizyty Komisji Weneckiej w Polsce.

"Wizyta Komisji budzi wątpliwości"

Wiceminister zwrócił uwagę, że w Polsce trwa wizyta Komisji Weneckiej, zaś Dunja Mijatović nie czekając na jej zakończenie i opinię Komisji, wyraża w swoim piśmie zdecydowane oczekiwanie wobec marszałka Senatu, że nowela dotycząca zmian w sądownictwie powinna zostać odrzucona przez izbę wyższą w całości.

"W świetle treści pisma, wizyta Komisji Weneckiej w Polsce budzi bardzo poważne wątpliwości (...) należy zadać pytanie, czy w kontekście tego pisma, podejmowane przez Komisję Wenecką czynności nie mają charakteru pozornego i czy w istocie mająca zostać przez nią sporządzona opinia nie została przygotowana zawczasu" - powiedział wiceszef MSZ. W jego ocenie treść pisma Mijatović wskazuje, że opinia organów Rady Europy o polskich przepisach prawa nie będzie oparta na ich rzetelnej analizie.

"Bezprecedensowa ingerencja"

"Jednocześnie tak wyraźnie wyrażone oczekiwanie wobec marszałka Senatu, aby kierowana przez niego izba odrzuciła ustawę w całości, stanowi bezprecedensową ingerencję w polski proces legislacyjny i narusza zasady suwerenności decyzyjnej parlamentu w obszarze prac legislacyjnych. Rząd liczy na to, że Senat podejmie decyzje w tej sprawie w pełni samodzielnie" - powiedział wiceszef MSZ.

Jak mówił Szynkowski vel Sęk, pojawiające się zarzuty, że jedna z izb polskiego parlamentu działa w oparciu o instrukcje zewnętrznych instytucji stanowią poważne niebezpieczeństwo dla ustrojowej stabilności państwa. "Byłby to bardzo niebezpieczny precedens" - stwierdził, dodając, że rząd zachęca wszystkich senatorów, by w podejmowaniu decyzji w procesie legislacyjnym zachowywali pełną samodzielność i suwerenność.

Wiceminister został też zapytany, skąd wniosek, że czynności Komisji Weneckiej mogą mieć charakter pozorny, skoro komisarz Mijatović wielokrotnie samodzielnie formułowała negatywne opinie nt. zmian w polskim sądownictwie. M.in. w grudniu 2019 r. Dunja Mijatović wezwała Sejm do zaprzestania prac nad nowelizacją ustaw sądowych, która - w jej ocenie - jeszcze bardziej ogranicza niezależność i swobodę wypowiedzi sędziów i prokuratorów pod groźbą kar lub usunięcia z urzędu oraz zmienia po raz dziewiąty ustawę o Sądzie Najwyższym.

Zdaniem Szynkowskiego vel Sęka taki wniosek narzuca się, jeśli weźmie się pod uwagę chronologię działań organów Rady Europy. "Z jednej strony mamy trwającą wizytę Komisji Weneckiej, organu doradczego Rady Europy, która ma na celu (...) wypracowanie na bazie stanu faktycznego pewnej opinii, z drugiej strony mamy wydaną opinię przesłaną marszałkowi Senatu przez inny organ, ale tego samego systemu Rady Europy" - mówił.

Wiceszef dyplomacji niezadowolony z wizyty Komisji

Szynkowski vel Sęk ocenił także, że Komisja Wenecka nie została zaproszona do Polski przez właściwy organ reprezentujący państwo w ramach polityki zagranicznej. W tym kontekście wiceszef MSZ został zapytany o informacje opublikowane na stronie Stałego Przedstawicielstwa RP przy Radzie Europy w Strasburgu, zgodnie z którymi "wniosek o opinię prawną w sprawie danego aktu prawnego może złożyć państwo członkowskie (parlament, rząd lub głowa państwa), Rada Europy (Sekretariat Generalny, KM, Zgromadzenie Parlamentarne RE lub Kongres Władz Lokalnych i Regionalnych) oraz organizacje międzynarodowe (UE, OBWE lub inne organizacje zaangażowane w prace Komisji Weneckiej)".

Wiceszef resortu dyplomacji mówił, że wyszczególnienie podmiotów, które mogą zwrócić się do Komisji Weneckiej - w tym parlamentu - ma na celu "uwzględnienie wielorakich sytuacji w różnych państwach członkowskich, które mogą wystąpić w zakresie reprezentacji państwa na arenie międzynarodowej". "Są takie sytuacje w niektórych państwach, że tego rodzaju uprawnienia przysługują różnym podmiotom. W polskiej konstytucji, uprawnienia do prowadzenia polityki zagranicznej jest przewidziane dla rządu przy współpracy z prezydentem i wykonywane przez MSZ. Parlament nie ma takiej kompetencji ogólnej, w związku z tym to odniesienie nie może mieć zastosowania na bazie polskich przepisów" - dodał.

Pismo komisarz RE

Mijatović - w piśmie, które udostępniło polskie MSZ - pisze, że ogólny efekt nowelizacji ustaw sądowych, którą 20 grudnia uchwalił Sejm, jest wysoce problematyczny z punktu widzenia standardów Rady Europy. Jak dodaje, ustawa wydaje się iść o krok dalej w rozszerzaniu i tak szerokich już uprawnień władzy wykonawczej nad polskim sądownictwem przez zwiększenie zakresu i dotkliwości reżimu dyscyplinarnego wobec sędziów i prokuratorów, osłabienie samorządu sądowniczego oraz ograniczenie wolności wypowiedzi sędziów i prokuratorów.

Ponadto, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy "odnotowuje z zaniepokojeniem", że wiele zaproponowanych nowych typów odpowiedzialności dyscyplinarnej jest celowo sformułowanych w niejasny sposób, stwarzając pole do arbitralnej interpretacji i nadużyć.

Mijatović zwróciła też uwagę na szybkie tempo procedowania ustawy w Sejmie. "Dlatego byłam wdzięczna za pańską zapowiedź, że Senat przeprowadzi szeroką i otwartą debatę wokół ustawy oraz skonsultuje się z krajowymi i międzynarodowymi zainteresowanymi stronami oraz ekspertami. Ze szczególnym zadowoleniem przyjęłam decyzję o złożeniu wniosku o pilną opinię Komisji Weneckiej" - napisała do marszałka Grodzkiego.

"Mając to na uwadze, pragnę prosić pana, jako marszałka Senatu, o przekazanie szanowanemu Senatowi mojej rekomendacji odrzucenia ustawy przyjętej przez Sejm oraz zapewnienia, że wszelkie uchwalone przepisy zostaną wprowadzone w pełnej zgodności ze standardami Rady Europy, w szczególności z odpowiednimi przeszłymi i przyszłymi zaleceniami Komisji Weneckiej" - podkreśliła Mijatović w swoim piśmie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje