Reklama

Reklama

Komisja do spraw pedofilii istnieje tylko na papierze

Żadna z instytucji, które mają wyznaczyć swoich przedstawicieli do komisji do spraw pedofilii, do tej pory nie wyłoniła kandydatów - dowiedział się reporter RMF FM Grzegorz Kwolek.

Zgodnie z ustawą o powołaniu komisji, ma się w niej znaleźć siedmiu przedstawicieli: trzech Sejmu, po jednym Senatu, a do tego przedstawiciele premiera, prezydenta i Rzecznika Praw Dziecka.

Reklama

Przepisy ws. powołania komisji weszły w życie we wrześniu, kilkanaście tygodni po premierze filmu "Tylko nie mów nikomu".

Instytucją najbardziej zaawansowaną w przygotowaniach do wyłonienia swoich kandydatów jest Rzecznik Praw Dziecka. Sejm nie prowadzi żadnych prac, podobnie zresztą jak Senat.

Nic nie dzieje się w Kancelarii Prezydenta, w której dziennikarz RMF FM usłyszał: "czekamy na działania Sejmu". Podobnie jest w Kancelarii Premiera, w której musi jeszcze powstać rozporządzenie, umożliwiające powołanie urzędu obsługującego komisję. Mają w nim pracować 44 osoby, na których pensje co roku trzeba będzie wydać cztery i pół miliona złotych. Kolejne półtora miliona to koszt wynajmu siedziby.

Czym ma zajmować się komisja?

Do zadań komisji będzie należało m.in. wydawanie postanowień o wpisie do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, zawiadamianie odpowiednich organów o podejrzeniu popełnienia przestępstwa pedofilii, ale także o przypadkach niezawiadomienia właściwego organu o podejrzeniu przestępstwa pedofilii. Komisja będzie też identyfikować zaniedbania i zaniechania w wyjaśnianiu przypadków nadużyć seksualnych.

Chodzi o zaniedbania i zaniechania organów państwa, organizacji pozarządowych, podmiotów i instytucji prowadzących działalność edukacyjną, wychowawczą, opiekuńczą, kulturalną i związaną z kulturą fizyczną, wypoczynkiem i leczeniem, a także samorządów zawodowych, kościołów oraz związków wyznaniowych, w tym kościelnych osób prawnych oraz osób prywatnych. Zadaniem komisji będzie również prowadzenie działalności prewencyjnej i edukacyjnej.

Komisja ma być organem niezależnym od innych organów władzy państwowej. Ma się składać z siedmiu członków: trzech - powołanych przez Sejm większością trzech piątych w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów; jednego - powołanego przez Senat większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów, a także po jednym członku powołanym przez prezydenta, premiera i rzecznika praw dziecka.

Członkowie komisji będą musieli m.in. posiadać wyższe wykształcenie prawnicze, medyczne lub psychologiczne oraz "cieszyć się nieposzlakowaną opinią". W komisji nie mogą zasiadać m.in. posłowie, senatorowie, posłowie do Parlamentu Europejskiego oraz osoby zajmujące kierownicze stanowisko państwowe.

Grzegorz Kwolek
Opracowanie: Urszula Gwiazda/jtk



 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje