Reklama

Reklama

Komorowski podpisał ustawę. "Odpowiedź na działania Rosji"

​- Bronisław Komorowski podpisał w czwartek ustawę, która od 2016 r. podniesie wydatki obronne do poziomu co najmniej 2 proc. PKB. Zwiększenie wydatków na wojsko to przykład dla sojuszników i odpowiedź na działania Rosji - podkreślił prezydent podczas uroczystości w Belwederze.

"Te 2 proc. to jest ogromny wysiłek państwa polskiego i ogromny wysiłek rządu. Mam tego pełną świadomość, że to zawsze są trudne wybory, gdzie dołożyć, gdzie ująć. Ale tym bardziej chcę przekazać moje głębokie przekonanie, że ta tendencja ze względu na rozwój wydarzeń międzynarodowych powinna być utrzymana" - powiedział prezydent tuż po podpisaniu nowelizacji ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych.

Reklama

Komorowski wyraził nadzieję, że także jego następca Andrzej Duda będzie dbał o to, by poziom finansowania systemu obronnego nie tylko się nie zmniejszał, ale i rósł adekwatnie do sytuacji na wschód od granic NATO. "Łatwiej się deklaruje, o wiele trudniej znajduje się realne pieniądze. Kończy się czas deklaracji, trzeba potwierdzać słowa czynami" - mówił Komorowski.

Prezydent zaznaczył, że dzięki powiązaniu wydatków obronnych z PKB udało się sfinansować ambitne programy modernizacyjne, jak np. zakup samolotów F-16. Jego zdaniem był to także dobry przykład dla innych krajów.

"Powołując się na polskie doświadczenie i wysiłek, mogłem przekonać skutecznie także liczącą się część sojuszników z tzw. flanki wschodniej NATO. Udało się przekonać praktycznie wszystkich do bliżej albo dalej idących deklaracji o podniesieniu poziomu finansowania własnych sił zbrojnych" - powiedział prezydent.

Przypomniał, że jeszcze przed kilku laty zachodnie kraje NATO deklarowały zmniejszenie wydatków na wojsko. "Dzisiaj przywrócenie poziomu 2 proc. PKB na obronność oznacza zwycięstwo zdrowego rozsądku w skali także całego Sojuszu, bo przecież to jest najlepsza z możliwych, ale nie do końca adekwatna odpowiedź na rosnące wydatki na siły zbrojne u naszego wschodniego sąsiada. Warto pamiętać, że Rosja od niemal dziesięciu lat zwiększa również wydatki obronne w wymiarze niesłychanie poważnym" - podkreśli Komorowski.

Zwrócił uwagę, że 80 proc. rosyjskiego społeczeństwa akceptuje zwiększanie wydatków na wojsko. "To powinno być dla nas wszystkich sygnałem. Nie po to, aby się ścigać w tym zakresie, ale po to, by jednoznacznie, jak najmądrzej, wydawać pieniądze na bezpieczeństwo i na obronę, i jednocześnie wysyłać sygnały, że naszą odpowiedzią nie będzie bezradność i obojętność" - ocenił prezydent.

Komorowski wyraził satysfakcję z podpisania nowelizacji do ustawy uchwalonej w 2001 r., kiedy był ministrem obrony. Podkreślił, że warto być konsekwentnym. "W sprawach bezpieczeństwa i obronności, także w sprawach finansowania poziomu modernizacji polskich sił zbrojnych, starałem się być konsekwentny przez całe moje polityczne życie" - powiedział prezydent.

Podkreślił też, że choć projekt zmiany przepisów przygotował rząd, to stało się to po jego politycznych zabiegach. Zwrócił uwagę na zgodę sił politycznych, która towarzyszyła pracom nad ustawą z 2001 r. i nad nowelizacją z 2015 r. "Tak sprawy obronności i bezpieczeństwa kraju powinny być rozwiązywane. Na zasadzie minimum zgody, woli współpracy, zrozumienia tego, że obronność, a więc także bezpieczeństwo, muszą kosztować" - powiedział prezydent.

Kończący kadencję zwierzchnik sił zbrojnych podziękował obecnemu w Belwederze wicepremierowi, szefowi MON Tomaszowi Siemoniakowi za harmonijną współpracę. Na uroczystości podpisania ustawy byli też wiceministrowie obrony i najważniejsi generałowie.

Nowelizacja ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu sił zbrojnych zakłada przeznaczanie na obronność co najmniej 2 proc. PKB z roku poprzedniego, począwszy od 2016 r. Obecnie wskaźnik ten wynosi 1,95 proc. PKB. Ubiegłoroczny budżet obronny wyniósł ok. 32 mld zł. MON szacuje, że po zmianie przepisów wydatki obronne wzrosną ok. 1 mld zł rocznie.

Wydatki na badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie obronności państwa mają stanowić co najmniej 2,5 proc. wydatków obronnych, czyli 0,05 proc. PKB.

Przepisy nowelizacji przewidują ponadto, że dodatkowymi przychodami Funduszu Modernizacji Sił Zbrojnych mogą się stać m.in. odszkodowania lub kary umowne otrzymane przez jednostki wojskowe w wyniku niewywiązywania się przez dostawców z umów zakupu uzbrojenia i sprzętu wojskowego, a także darowizny, spadki i zapisy.

Dzięki ustawie inwestycje we wspólną NATO-wską infrastrukturę wojskową w ramach programu NSIP będzie można przejściowo finansować z budżetu państwa. Nowelizacja zawiera też doprecyzowanie przepisów dotyczących wykonywania specjalistycznych usług wojskowych przez jednostki wojskowe.

Zwiększenie wydatków obronnych zapowiedziała w październikowym expose premier Ewa Kopacz. Uchwalona ustawa powstała z połączenia projektów rządowego oraz dwóch poselskich przedłożonych przez PiS i PSL.

O zwiększeniu wydatków obronnych do poziomu co najmniej 2 proc. PKB mówili w ubiegłym roku prezydent Bronisław Komorowski oraz premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz. Podniesienie udziału wydatków obronnych w PKB to także wypełnienie zobowiązań z ubiegłorocznego szczytu NATO w Newport. Sojusznicy zadeklarowali wtedy, że państwa, które wydają na obronność mniej, osiągną poziom 2 proc. PKB w ciągu 10 lat. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy