Reklama

Reklama

Komorowski potwierdził rozwiązanie KRRiT

Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski poinformował w poniedziałek wieczorem, że przychylił się do stanowiska Sejmu i Senatu, które odrzuciły sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za ubiegły rok.

- Z głębokim przekonaniem przed przyjazdem tutaj podpisałem decyzję, która przychyla się do stanowiska zajętego przez Senat i przez Sejm nieprzyjęcia sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - powiedział Komorowski w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP2. Powiedział też, że jest mu bardzo przykro, iż prowadzący program Tomasz Lis miał "pewne kłopoty" z obecnością Komorowskiego.

Reklama

Nie chcę przejąć mediów publicznych

Komorowski zapewnił, że nie chce "przejąć" mediów publicznych, ani ich likwidować. - To jest nonsens. Media publiczne powinny stanowić jeden z fundamentów polskiej demokracji - zadeklarował.

Komorowski ocenił też, że nowelizacja ustawy o rtv, którą wkrótce ma się zająć sejmowa komisja kultury "minimalizuje rolę partii" przy obsadzie rad nadzorczych radia i telewizji.

Za tydzień startują sejmowe prace nad przygotowanym przez PO projektem nowelizacji Ustawy o rtv. Jej wejście w życie oznaczałoby odwołanie obecnych zarządów, rad nadzorczych i programowych w TVP i Polskim Radiu.

KRRiT w obecnym składzie przestaje istnieć

Oznacza to, że KRRiT w obecnym składzie przestaje istnieć. Członkowie Rady: Witold Kołodziejski, Barbara Bubula, Piotr Boroń, Tomasz Borysiuk, Lech Haydukiewicz będą jednak pełnić swoje funkcje do czasu powołania następców.

Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski zapowiadał, że jeszcze dziś, po powrocie z Poznania, podejmie decyzję potwierdzającą rozwiązanie KRRiT w obecnym składzie.

Skrócenie kadencji Rady jest możliwe po tym, jak sprawozdanie z jej działalności w 2009 r. odrzuciły Sejm i Senat.

"To na razie moja decyzja"

- Na razie jest moja decyzja, jeśli chodzi o potwierdzenie stanowiska zajętego przez cały parlament, a więc przez Senat i Sejm, jeśli chodzi o odrzucenie, czy nieprzyjęcie sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i zamierzam dzisiaj to stanowisko zająć, właśnie w duchu poparcia i Senatu, i Sejmu - zapowiedział Komorowski w Poznaniu.

Komorowski poinformował, że jutro złoży podpis elektroniczny pod decyzją w sprawie KRRiT. - To otwiera drogę po pierwsze do publikacji decyzji, a z kolei publikacja w Dzienniku Ustaw otwiera czas - 21 dni - na zgłaszanie nowych kandydatów przez Sejm, Senat, prezydenta - tłumaczył marszałek.

Członkowie KRRiT, według dotychczasowych zasad, są powoływani przez: Sejm (2), Senat (1) i prezydenta (2), spośród osób wyróżniających się wiedzą i doświadczeniem w zakresie środków społecznego przekazu.

To nie koniec procedury

Komorowski był pytany w Poznaniu o tzw. małą nowelizację ustawy medialnej, przygotowaną przez PO. Jak podkreślił, projekt ten jest już w sejmowej komisji kultury i środków przekazu. Marszałek Sejmu zaznaczył, że gdy tylko sprawozdanie z komisji będzie gotowe, "natychmiast (zostanie) poddane dalszej procedurze, czyli procedurze drugiego czytania". Dodał, że to "nie kończy jeszcze biegu sprawy, ale otwiera drogę do szybkiego trzeciego czytania i przegłosowania nowelizacji".

Komisja kultury ma przeprowadzić tzw. pierwsze czytanie projektu noweli na posiedzeniu 22 czerwca. Posiedzenie Sejmu (trzydniowe) zaczyna się 23 czerwca; następne posiedzenie Sejmu zaplanowano zaś od 7 do 9 lipca.

Jak podkreślał Komorowski, przyjęcie noweli "oznaczałoby, że w radach nadzorczych mediów publicznych zasiadaliby tylko i wyłącznie ludzie wskazani przez uczelnie wyższe i na dodatek jeszcze wyselekcjonowani w procedurze konkursu, a nie w procedurze decyzji politycznych".

Zmiany w KRRiT

Jedna z najważniejszych zmian, jakie przewiduje projekt, dotyczy sposobu wyłaniania rad nadzorczych i zarządów w TVP i spółkach Polskiego Radia. Miałaby to robić tak, jak dotąd Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, ale nie w zaciszu gabinetu, lecz po przeprowadzeniu "jawnego" i "otwartego" konkursu. Zmniejszyłaby się liczba członków rad nadzorczych, którzy nie byliby, tak jak dotąd, nieodwoływalni w trakcie kadencji.

- Trochę widać wybory temu przeszkadzają - powiedział Komorowski odnosząc się do poniedziałkowej wypowiedzi wicepremiera Waldemara Pawlaka (PSL). - Nie będziemy kupowali żadnego kota w worku. Dopóki nie będzie jasnego projektu, zgody i zatwierdzenia tego projektu przez partie polityczne zasiadające w Sejmie, nie będziemy się godzili na żadne doraźne, tymczasowe rozstrzygnięcie - powiedział Pawlak.

- Według mnie te dwie decyzje - de facto likwidacja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i ta nowelizacja otwierałyby nową perspektywę dla ukształtowania niepartyjnego władztwa w mediach publicznych - ocenił z kolei Komorowski.

Zapewnił jednocześnie, że te dwie zmiany "nie zamykają sprawy", bo potrzebna jest nowa ustawa medialna. Komorowski uważa, że powinna ona być w znacznej mierze oparta na projekcie zgłoszonym przez środowiska twórcze.

PO ma propozycje ws. rad nadzorczych

PO proponuje, żeby w telewizji rady nadzorcze składały się z czterech osób wybieranych w konkursach, a także z trzech przedstawicieli resortów: skarbu, finansów i kultury.

Z kolei w radiu rady nadzorcze składałyby się z trzech osób wybieranych w konkursie i dwóch przedstawicieli ministerstw - po jednym z resortów skarbu i kultury. Kandydatów do konkursu wskazywałyby uczelnie akademickie. Obecnie w każdej radzie nadzorczej jest po jednym przedstawicielu ministra skarbu, pozostałych członków rad wyłania KRRiT.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje