Kornel Morawiecki o referendum: Będzie tylko konfliktem

"Potrzebna jest zmiana konstytucji, ale nie może to tak wyglądać" - powiedział szef koła Wolni i Solidarni Kornel Morawiecki w sprawie zapowiadanego referendum konstytucyjnego. Marszałek senior apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o odstąpienie od pomysłu jego przeprowadzenia.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha oświadczył w czwartek w rozmowie z PAP, że - tak jak to było już kilkukrotnie zapowiadane - prezydent ma zamiar w projekcie postanowienia o zarządzeniu referendum ogólnokrajowego wskazać termin, który był publicznie, także 3 maja, przedstawiany, czyli termin 10-11 listopada 2018 r. jako najbardziej właściwy.

Reklama

Z kolei wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki w rozmowie z PAP ocenił, że łączenie referendum ze świętem narodowym nie wydaje się być dobrym rozwiązaniem.

"Referendum będzie tylko konfliktem"

"Apeluję do pana prezydenta o odstąpienie od pomysłu referendum konstytucyjnego" - powiedział Kornel Morawiecki w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie. "Potrzebna jest zmiana konstytucji, ale nie może to tak wyglądać, nie powinno tak wyglądać. Ta konstytucja powinna nas godzić, a wydaje się, że to referendum będzie tylko konfliktem, problemem dla tych, co rządzą i dla opozycji, problemem dla Senatu i dla nas Polaków" - ocenił.

K. Morawiecki podkreślił, że referendum może towarzyszyć niska frekwencja. Negatywnie ocenił pomysł zorganizowania referendum 11 listopada.

Według marszałka seniora, prezydent powinien zaprezentować projekt nowej konstytucji lub przynajmniej jej główne "tezy". "Decyzje jeszcze nie zapadły, jeszcze Senat ma głos. Po co stawiać Senat trochę w takiej niekomfortowej sytuacji?, po co organa państwa mają tracić powagę?, również pan prezydent i Senat" - pytał.

"Nie tak się powinno pisać konstytucję"

Pytany o zaprezentowane w minionym tygodniu propozycje pytań referendalnych, K. Morawiecki ocenił je jako "niekonstytucyjne, niedojrzałe, niedopracowane". "Nie tak się powinno pisać konstytucję, nie tak widzę ten problem" - podkreślił.

W ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia Narodowej Rady Rozwoju dotyczącej przygotowań do referendum konsultacyjnego w sprawie zmian w konstytucji, przedstawione zostały propozycje 15 pytań referendalnych. Wśród propozycji znalazły się pytania m.in. o: uchwalenie nowej konstytucji, obowiązek przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego zatwierdzającego zmiany konstytucji, zagwarantowanie wprowadzenia nienaruszalności praw nabytych, zagwarantowanie szczególnej ochrony prawa do emerytury dla kobiet od 60. roku życia, a dla mężczyzn od 65. roku życia, oraz zagwarantowanie członkostwa Polski w UE i w NATO.

W środę Paweł Mucha spotkał się z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim; po spotkaniu zapowiedzieli, że spotkają się ponownie za tydzień. Prezydencki minister przekazał po spotkaniu, że poinformował marszałka Senatu, iż zgodnie z decyzją prezydenta, w projekcie postanowienia o zarządzeniu referendum, pytań nie będzie więcej niż 10.

Prezydent chce dwudniowego referendum w listopadzie

W maju podczas uroczystości z okazji 227. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja prezydent zapowiedział, że złoży w Senacie wniosek, by referendum konsultacyjne ws. konstytucji odbyło się 10 i 11 listopada. Prezydent zaapelował o obecność na tym głosowaniu, "w którym wszyscy Polacy będą mogli wypowiedzieć się co do swojej wizji przyszłego ustroju Polski".

Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje