Reklama

Reklama

Kosiniak-Kamysz: Zniżki w ramach Karty Dużej Rodziny już w 8,5 tys. miejscach

Karta Dużej Rodziny rozwija się - ocenił w piątek w Katowicach minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji poświęconej temu systemowi zniżek. Firmy i instytucje oferują je już w 8,5 tys. miejsc w całej Polsce.

- Moim zdaniem za kilka miesięcy będzie wstydem nie należeć do Karty Dużej Rodziny - i dla samorządów, i dla partnerów biznesowych - nie tylko ze względu na społeczną odpowiedzialność biznesu, ale także wartości ekonomiczne, jakie się z tym wiążą - możliwość przyciągania dużej ilości klientów - powiedział minister dziennikarzom.

Reklama

W całym kraju z kart korzysta już ponad 1,2 mln osób, złożono dotychczas 1,4 mln wniosków o wydanie karty. W woj. śląskim zamówiono prawie 131 tys. kart. Rodziny 3+ mogą skorzystać ze zniżek na telefon, paliwo, artykuły spożywcze, odzież, bilety do muzeów, karnety na basen, usługi bankowe czy medyczne.

- Pamiętam te wręcz ironiczne uśmiechy, kiedy zaczynaliśmy i partnerów było jeszcze niewielu. Karta stała się symbolem polityki rodzinnej, którą od 4 lat prowadzimy. Mam nadzieję, że utrzymamy to tempo. Teraz wkraczamy w drugi etap, gdzie będzie jeszcze większa promocja, pozyskiwanie partnerów i integracja kart samorządowych i ogólnopolskiej - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

Na wprowadzenie kart wspierających liczne rodziny jeszcze przed wprowadzeniem rozwiązania ogólnopolskiego zdecydowało się wiele samorządów.

- Nie będę zwolennikiem duszenia energii, która jest w samorządach - jeśli poczucie własnej tożsamości jest większe i samorząd wydaje własną kartę to myślę, że dwie karty w portfelu się zmieszczą. Oczywiście łatwiej jest, gdy będzie to jedna - niektóre miasta decydują się na ogólnopolską, bo tak jest taniej. Dostają pieniądze na obsługę, poza tym karta ogólnopolska jest bardzo dobrze zabezpieczona, czego nie mają często karty lokalne - wyjaśnił minister.

Podczas konferencji przypomniano też inne elementy polityki prorodzinnej wprowadzone w ostatnich latach, jak roczny płatny urlop rodzicielski, ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych, darmowe podręczniki dla części uczniów, zwiększenie liczby miejsc w żłobkach.

Według wicewojewody śląskiego Mirosława Szemli, w woj. śląskim dało to już przełożenie na wzrost dzietności. Jak podał, w 2012 r. w regionie przyszło na świat 42 400 dzieci, w 2013 r. - 42 515, w 2014 - 42 595, a w pierwszym półroczu tego roku - 21 tys. 776. - Jeśli ta tendencja utrzyma się, a w drugim półroczu z reguły rodzi się więcej dzieci, będziemy mieli 43,5 tys. dzieci. Zapewne duży udział w tym pozytywnym trendzie miały te programy - uważa wicewojewoda.

Karta Dużej Rodziny jest wydawana bezpłatnie każdemu członkowi Rodziny 3+ spełniającemu warunki określone w ustawie. Rodzice, przez których rozumie się także rodziców zastępczych lub osoby prowadzące rodzinny dom dziecka, mogą korzystać z karty dożywotnio, dzieci - do 18 roku życia lub do ukończenia nauki, maksymalnie do 25 lat; osoby niepełnosprawne do terminu ważności orzeczenia o znaczącym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Karta przysługuje rodzicom niezależnie od ich dochodów.

Wśród podmiotów oferujących upusty są zarówno wielkie firmy - jak PKP, jak i małe, lokalne przedsiębiorstwa - np. pierogarnia czy zakład fryzjerski. Właścicielka salonu optycznego w Bytomiu, a zarazem matka trojga dzieci Joanna Wieczorek Kartę Dużej Rodziny ocenia pozytywnie.

- Na pewno efektem udziału w programie jest poprawa wizerunku firmy i wzrost liczby klientów. Przedsiębiorców może blokować to, że muszą coś dać od siebie, zrezygnować z części marży, chociaż większy ruch może to wyrównać. Ja przystąpiłam do programu, bo sama pochodzę z rodziny wielodzietnej i jestem matką trójki dzieci.  Wiem, jak to jest i chciałam pomóc tym rodzinom - wiadomo, że okulary to towar pierwszej potrzeby - powiedziała.

Jej zdaniem należałoby położyć większy nacisk na promocję Karty Dużej Rodziny.  - Sporo podróżujemy i nieraz spotkałam się z sytuacją, że ktoś nie słyszał w ogóle o takiej karcie. Bardziej rozpoznawane są karty gminne czy wojewódzkie  - oceniła

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy