Koziej napisał "testament". "Kończę swoją pracę"

​Najpilniejszym zadaniem jest dokończenie zmian w systemie bezpieczeństwa Polski związanych z przenoszeniem priorytetów z misji zagranicznych na obronę własnego terytorium - ocenił szef BBN Stanisław Koziej w opracowaniu, które podsumowuje jego pięcioletnią kadencję.

Jak powiedział PAP Koziej, opublikowany w środę dokument pt. "Dekalog priorytetów strategicznych w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego RP" to synteza dotychczasowego myślenia Biura i prognoza potrzeb na najbliższą przyszłość. "Kończę swoją pracę w roli szefa BBN. Chciałbym, aby moje doświadczenia, wnioski i przemyślenia mogły posłużyć mojemu następcy do wykorzystania lub nie. Jednym słowem, aby to gdzieś nie przepadło" - wyjaśnił szef BBN.

Reklama

Podkreślił, że nie chce stawiać zadań przyszłemu szefowi Biura. "To nawet nie jest adresowane wprost do mojego następcy, bo wolałbym uniknąć twardego pokazywania, że coś ma być tak, a tamto inaczej. To byłoby przeciwskuteczne. Raczej adresuję to generalnie do środowiska ekspertów z dziedziny bezpieczeństwa" - powiedział Koziej. Dodał, ze przygotowując opracowanie, chciał przyczynić się do "merytorycznego przekazania" Biura kolejnemu szefowi.

W rozmowie z PAP Koziej przyznał, że słowo "testament" na określenie opracowania "jest ryzykowne, ale jednocześnie dobrze oddaje istotę" jego intencji. "To taki spadek merytoryczny po moim urzędowaniu na tym stanowisku" - powiedział.

W dokumencie Koziej pisze, że najpilniejszym zadaniem jest dokończenie procesu zmian w systemie bezpieczeństwa Polski, które są związane z przenoszeniem priorytetów z misji zagranicznych na zadania dotyczące bezpośredniego bezpieczeństwa Polski, w tym obronę własnego terytorium.

Ćwiczenie weryfikacyjne "Kraj"

Pierwszym ze wskazanych przez odchodzącego szefa BBN priorytetów jest dokończenie prac nad uaktualnieniem narodowych planów operacyjnych i programów rozwojowych. Jak uważa Koziej, po wydaniu w najbliższym czasie polityczno-strategicznej dyrektywy obronnej, należy uaktualnić plany operacyjne dla wszystkich struktur państwa w czasie zagrożenia i wojny oraz aktualizować plan reagowania obronnego państwa. Po wydaniu dyrektywy powinno też zostać przeprowadzone ćwiczenie weryfikacyjne pk. "Kraj", które w ub.r. zapowiedział prezydent Bronisław Komorowski. Podczas ćwiczenia w roli naczelnego dowódcy sił zbrojnych powinien wystąpić gen. broni Marek Tomaszycki, niedawno wskazany jako kandydat do mianowania na to stanowisko w razie wojny.

Równolegle - pisze Koziej - prezydent powinien wydać postanowienie w sprawie głównych kierunków rozwoju sił zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa na lata 2017-26. Wskazane jest też uruchomienie na początku 2016 r. kolejnego strategicznego przeglądu bezpieczeństwa narodowego, podczas którego powinna zapaść decyzja, czy utrzymać, znowelizować lub przygotować nową strategię bezpieczeństwa narodowego.

Drugi priorytet odnosi się do konsolidacji systemu kierowania bezpieczeństwem narodowym. Jak zauważa szef BBN, bezpieczeństwo Polski wciąż jest zarządzane resortowo, brakuje zintegrowanego oraz kompleksowego podejścia, gdy tymczasem coraz więcej zagrożeń ma charakter transsektorowy. Według Kozieja wskazane jest ustanowienie rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa narodowego obsługiwanego przez rządowe centrum bezpieczeństwa narodowego powstałe z przekształcenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Przepisy można zaś uporządkować przez uchwalenie ustawy dotyczącej kierowania bezpieczeństwem narodowym.

Wiele uwagi Koziej poświeca budowaniu strategicznej odporności kraju na agresję. Jego zdaniem w zakresie odstraszania ofensywnego należy maksymalnie korzystać z nuklearnego i konwencjonalnego potencjału sojuszników oraz selektywnie budować własne zdolności.

Własny system odstraszania

Jednocześnie Polska powinna organizować własny, narodowy system odstraszania defensywnego. "Celem działania tego systemu powinno być uodpornienie państwa oraz jego terytorium na różne formy agresji, w szczególności na agresję hybrydową, w tym zwłaszcza agresję podprogową (poniżej progu otwartej, regularnej wojny), tak aby w kalkulacjach strategicznych potencjalnego agresora działania ofensywne były zbyt kosztowne w stosunku do spodziewanych korzyści politycznych i strategicznych" - napisał Koziej.

Jego zdaniem Wojska Specjalne powinny organizować i koordynować działania nieregularne na własnym terytorium zajętym przez przeciwnika. Z kolei przed Narodowymi Siłami Rezerwowymi należy postawić zadania wspierania wojsk operacyjnych oraz uczestniczenia w działaniach na tyłach wroga.

Kolejny priorytet odnosi się do bezpieczeństwa informacyjnego, w tym do przyspieszenia budowy systemu cyberbezpieczeństwa. W tym zakresie zdaniem szefa BBN należy przyjąć doktrynę bezpieczeństwa informacyjnego i stworzyć jednostki cyberbezpieczeństwa w militarnych i pozamilitarnych ogniwach systemu bezpieczeństwa narodowego. Jako szczególnie istotne Koziej określa dysponowanie kodami źródłowymi do wysoce zinformatyzowanych systemów walki i wsparcia, w tym systemów kierowania.

Oddzielny priorytet powinien, według Kozieja, dotyczyć rezerw mobilizacyjnych i NSR. Na potrzeby doskonalenia rezerw trzeba maksymalnie wykorzystać wzmożoną aktywność wszelkich organizacji pozarządowych o charakterze proobronnym. Z kolei reforma NSR powinna polegać na przejściu od pojedynczych etatów w jednostkach wojskowych do ustanowienia odrębnych, wojewódzkich oddziałów, które będą stanowiły pierwszy rzut strategicznych rezerw sił zbrojnych.

Koziej pisze też, że kolejna fala modernizacji technicznej sił zbrojnych powinna skupić się na skoku technologicznym w sferze informacyjnej. Dlatego najważniejsze powinny być środki cyberobrony, bezzałogowe systemy walki i wsparcia oraz broń precyzyjnego rażenia wykorzystująca łączność i rozpoznanie satelitarne.

Samym dronom szef BBN poświęca oddzielny ustęp, przypominając pomysł uruchomienia narodowego programu systemów bezzałogowych. Zdaniem Koziej mógłby on stać się motorem innowacyjności polskiego potencjału badawczego i rozwojowego w sferze obronności. Jako argument za ustanowieniem programu szef BBN przytacza też konieczność posiadania własnych kodów źródłowych.

Ostatnie trzy priorytety dotyczą sfery międzynarodowej. W odniesieniu do NATO Koziej podkreśla konieczność rozwijania działań, które wzmacniałyby mechanizm obrony kolektywnej, w tym potencjał obronny na wschodnich krańcach Sojuszu, "zwłaszcza przez przekształcanie rotacyjnej obecności sił zbrojnych państw sojuszniczych w regionie w stałą". Na szczycie NATO w Warszawie w lipcu 2016 r. - pisze Koziej - "najważniejsze powinno być zbudowanie zdolności do odstraszania, powstrzymywania, zniechęcania potencjalnego przeciwnika przed agresją poniżej progu otwartej, regularnej wojny".

Z kolei na forum UE Polska powinna według Kozieja kontynuować starania o uzgodnienie nowej, realnej strategii bezpieczeństwa oraz rozwijanie mechanizmów współdziałania z NATO. Szef BBN pisze też o umacnianiu strategicznego partnerstwa, szczególnie z USA. Jego zdaniem należy zabiegać o stałe stacjonowanie wojsk amerykańskich w Polsce i w regionie (m.in. obrony przeciwrakietowej, sił powietrznych i wojsk specjalnych) oraz rozszerzać współpracę z USA również o wymiary pozamilitarne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje