Kulisy zatrzymania Skowrońskiego

Od 4 dni znaliśmy każdy ruch Grzegorza Skowrońskiego, podejrzanego o zabójstwo funkcjonariusza z Będzina - zapewnia policja, jednocześnie ujawniając część informacji operacyjnych. Bandytę zatrzymano wczoraj w Bielsku-Białej. Ranny Skowroński przebywa teraz w szpitalu.

Skowroński przez kilka dni, kiedy poszukiwała go cała śląska policja, bardzo często zmieniał miejsca pobytu. Policjanci jednak cały czas śledzili samochody, którymi mógł się poruszać. Podsłuchiwali również jego rozmowy telefoniczne. Uzyskane informacje pozwoliły wybrać dogodny moment na zatrzymanie przestępcy.

Reklama

Na miejsce akcji wybrano przedmieścia Bielska-Białej. Tam ustawiono policyjną blokadę. Samochód Skowrońskiego jednak ją przerwał. Doszło do regularnej bitwy. Funkcjonariusze ostrzeliwali samochód przestępców. Ci, widząc, że nie mają szans, próbowali uciekać.

W samochodzie którym kierował Skowroński policjanci odnaleźli pokaźny arsenał broni: pistolet maszynowy, rewolwer, pistolet gazowy oraz ładunek wybuchowy. To mogło świadczyć, że gang planował popełnienie kolejnych przestępstw.

Grupa ma na swoim koncie uprowadzenia, wymuszenia haraczy i napady rabunkowe. W tej chwili policja jest już na tropie kolejnych gangsterów wchodzących w jej skład.

Dowiedz się więcej na temat: policja | zatrzymana | zatrzymane | kulisy | zatrzymanie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje