Reklama

Reklama

Lech Kaczyński "w jednym szeregu z Wałęsą i JP II"?

Nie wszyscy radomianie chcą nadania honorowego obywatelstwa ich miasta Lechowi Kaczyńskiemu. Poseł PO krytykuje pomysł.

- Honorowe obywatelstwo miasta Radomia chcą pośmiertnie nadać prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu radomscy radni z klubu PiS. Pomysł skrytykował m.in. poseł PO Radosław Witkowski.

Reklama

Radni PiS chcą, by honorowe obywatelstwo zostało nadane na sobotniej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta.

We wtorek na stronie internetowej rady miejskiej zamieszczono projekt uchwały wraz z uzasadnieniem. Radni napisali w nim, że tragiczna śmierć Lecha Kaczyńskiego w drodze na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, "stała się ofiarą życia dla umiłowanej Ojczyzny, Prezydenta RP oraz wszystkich innych 95 osób, które zginęły w tej tragedii".

Według wnioskodawców, wszystko, co czynił za życia Lech Kaczyński, "wynikało z poczucia i obowiązku służby i miłości dla Ojczyzny i drugiego człowieka".

Radni przypomnieli, że 16 marca 2009 r. Lech Kaczyński odwiedził Radom. Jak napisali, pośmiertne nadanie mu honorowego obywatelstwa jest wyrazem "wiekopomnej pamięci Pierwszemu Obywatelowi Niepodległej Polski, który złożył ofiarę życia dla Ojczyzny i wszystkich Jej obywateli".

Poseł PO Radosław Witkowski napisał na swoim blogu, że nadanie honorowego obywatelstwa L. Kaczyńskiemu "to bardzo zły pomysł, który wprowadzi do radomskiego samorządu atmosferę awantury", którą - jak zaznaczył - "doskonale zna z sali sejmowej". Witkowski powiedział też PAP, że jego zdaniem, ta inicjatywa radnych PiS - po raz kolejny podzieli radomian.

Parlamentarzysta podkreślił, że honorowe obywatelstwo nadaje się za szczególne zasługi dla miasta. Według posła jednorazowa, skrócona ze względu na chorobę matki, wizyta Lecha Kaczyńskiego w Radomiu, "to trochę za mało". Jego zdaniem dla uhonorowania pamięci Lecha Kaczyńskiego i pozostałych ofiar katastrofy wystarczyłaby pamiątkowa tablica, która w sobotę ma zostać odsłonięta w Radomiu.

Podobne stanowisko w tej sprawie zajęło radomskie koło związanego z PO Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, które swoje stanowisko przekazało przewodniczącemu rady miejskiej Radomia oraz szefom poszczególnych klubów radnych. Jego członkowie obawiają się, że przy okazji nadania honorowego tytułu Lechowi Kaczyńskiemu "radomscy działacze PiS-u będą chcieli wykorzystać pamięć Lecha Kaczyńskiego i innych ofiar katastrofy do celów politycznych".

Szef koła Mateusz Tyczyński powiedział w rozmowie z PAP, że po 1989 tytuł honorowego obywatela miasta Radomia otrzymały jedynie dwie osoby, które nie były bezpośrednio związane z miastem - Lech Wałęsa i Jan Paweł II. W jego opinii stawianie Lecha Kaczyńskiego w jednym szeregu z tymi postaciami, "które odcisnęły trwały ślad w historii nie tylko Polski, ale całej Europy" to "nieporozumienie".

Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Dariusz Wójcik (PiS) w rozmowie z PAP nazwał te krytyczne wypowiedzi "polityczną zagrywką". "Nie damy się wciągnąć w próbę upolitycznienia tej cennej inicjatywy. Myślę, że to ocenią sami mieszkańcy Radomia" - stwierdził Wójcik.

Poinformował, że pod wnioskiem o nadanie honorowego obywatelstwa Lechowi Kaczyńskiemu podpisało się 15 na 28 radnych (14 PiS i jeden z PSL). Uchwała w tej sprawie ma być głosowana w sobotę podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Radomiu.

Dowiedz się więcej na temat: Lech Wałęsa | 'Wałęsa' | "Wałęsa" | posłowie | Nie | Lech Kaczyński | JP II

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne