Reklama

Reklama

Marta Kaczyńska: Wspominanie nie powinno odbywać się "przy okazji"

"Wspominanie zasłużonych dla historii Polski zarówno tej dawnej, jak i najnowszej nie powinno się odbywać "przy okazji" obchodzenia rocznic wydarzeń, z którymi nie byli bezpośrednio związani" - pisze w felietonie na łamach tygodnika "wSieci" Marta Kaczyńska. W ten sposób córka Marii i Lecha Kaczyńskich odnosi się do pomysłu, by w czasie apelu poległych odczytywane były nazwiska ofiar katastrofy smoleńskiej.

Marta Kaczyńska pisze w swoim felietonie, że ofiary katastrofy smoleńskiej "są godnie upamiętniani w rocznice katastrofy (...), w kolejne miesięcznice, a także w rocznicę pogrzebu pary prezydenckiej na Wawelu". Zdaniem Kaczyńskiej "ofiary katastrofy smoleńskiej są wspominane w sposób godny".

Kaczyńska zabiera głos w dyskusji wokół pomysłu upamiętniania ofiar katastrofy smoleńskiej podczas apelu poległych, odczytywanego w trakcie innych uroczystości rocznicowych. "Wspominanie zasłużonych dla historii Polski zarówno tej dawne, jak i najnowszej nie powinno się odbywać "przy okazji" obchodzenia rocznic wydarzeń, z którymi nie byli bezpośrednio związani" - uważa córka pary prezydenckiej.

Reklama

Zdaniem Kaczyńskiej, "pamięć historyczna nie znosi chaosu".

"Bohaterowie każdej z ważnych dat zasługują na to, by mieć własne święto - z uwagi na swoją godność i troskę o dobrą pamięć pokoleń" - czytamy w felietonie.

Kontrowersyjna decyzja Macierewicza

Kwestia odczytania apelu smoleńskiego była przedmiotem sporu pomiędzy szefem MON a prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem w związku z czerwcowymi obchodami 60. rocznicy Poznańskiego Czerwca. Jaśkowiak apelował do ministra o odstąpienie od wspominania ofiar katastrofy smoleńskiej podczas poznańskich obchodów. Macierewicz informował wówczas, że decyzja o przywoływaniu ofiar katastrofy smoleńskiej w każdym apelu pamięci została podjęta w listopadzie 2015 r.   

Ostatecznie prezydent Poznania zdecydował o rezygnacji z wojskowej asysty honorowej podczas głównych uroczystości. Uroczystość z udziałem wojska odbyła się, przy jednym z pomników upamiętniających Czerwiec. Tam też padły nazwiska ofiar katastrofy z 2010 roku.   

Przeciwni odczytywania nazwisk ofiar katastrofy smoleńskiej są też powstańcy warszawscy. 6 lipca Rada Muzeum Powstania Warszawskiego podjęła uchwałę, w której opowiada się za tym, aby "treść Apelu Poległych odczytywanego podczas 72. rocznicy Powstania Warszawskiego pozostała niezmienna w stosunku do lat poprzednich".       

Apel pamięci przeprowadza się z okazji świąt państwowych i wojskowych oraz rocznic historycznych wydarzeń. O apelu pamięci mówimy, kiedy w jego treści przywoływane są osoby związane z wydarzeniem historycznym, które nie poległy w boju. Apel poległych to uroczyste odczytanie nazwisk żołnierzy poległych za ojczyznę w celu uczczenia ich pamięci.   

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy