Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki: Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji

"Dzisiaj jesteśmy bardzo zadłużeni, głównie u zagranicznych wierzycieli. To jest niebezpieczne, bo jesteśmy w ósemce najbardziej zadłużonych krajów świata. Będziemy to odkręcać przez co najmniej 20-30 lat" - oznajmił wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki.

Wielkie dzieło naprawy Polski ma na celu przywrócić jej podmiotowość - przekonywał w piątek wicepremier Mateusz Morawiecki podczas Kongresu "Polska Wielki Projekt". Ocenił, że "fundamentalne prawa związane z istnieniem Unii Europejskiej" służą silniejszym krajom.

Reklama

"Możemy podjąć się sami tego wielkiego dzieła naprawy Rzeczypospolitej; tego dzieła, które ma za zadanie przywrócić Rzeczypospolitej przede wszystkim jej podmiotowość" - mówił szef resortu rozwoju. Dodał, że "jesteśmy w takim miejscu, w którym mamy szansę tę podmiotowość odzyskać", ale jednocześnie - zaznaczył - "jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji".

"Dzisiaj rzeczywistość gospodarcza polega na tym, że te kraje, które są zdecydowanie silniejsze, próbują - i udaje im się to świetnie przez ostatnie 100 lat - przedłużyć dalej tę swoją siłę poprzez odpowiednie mechanizmy" - powiedział Morawiecki.

Jego zdaniem podmiotowa polityka ma nam pomóc realizować "nasze własne cele". "Temu przede wszystkim ma służyć Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju" - powiedział Morawiecki.

Szukać własnej drogi

Wicepremier wskazał, że powinniśmy się uczyć na błędach innych. "Ten, kto nie zwraca uwagi na historię, powiela błędy innych. Chcemy im się przyglądać - i tym błędom, i tym sukcesom. Musimy szukać naszej własnej drogi rozwoju (...), szukać naszej oryginalnej drogi rozwoju" - podkreślił.

Morawiecki mówił także o swobodzie przepływu osób, towarów, kapitału i usług w UE. "Te trzy (swobody: towarów, osób, kapitału), które świetnie wspierają rozwój gospodarczy krajów już bardzo dojrzałych, (...) one fantastycznie działają. Ta czwarta swoboda - przepływu usług - która polskim przedsiębiorcom mogłaby się bardzo przysłużyć, cały czas nie działa" - zauważył.

"W związku z tym mamy do czynienia z taką sytuacją, że nawet zasadnicze, fundamentalne prawa związane z istnieniem UE są wykonywane głównie w taki sposób, który służy tym silniejszym (państwom)" - podkreślił wicepremier.

Jego zdaniem odczuła to polska branża transportowa. "Kiedy wchodziliśmy do UE, nikt nie zauważył, że mamy sektor transportowy. Dzisiaj jesteśmy największą potęgą transportową w Europie. Ale to się nie podoba, bo zostało to zauważone przez partnerów i konkurentów; w związku z tym wdrażane są takie rozwiązania jak minimalna płaca w Niemczech czy we Francji, czy np. dyrektywa o pracownikach delegowanych na poziomie całej UE" - wskazał Morawiecki.

"To są rozwiązania, które przeszkadzają nam w naszej ekspansji" - dodał.

Jesteśmy bardzo zadłużeni

Wicepremier mówił, że Polska wpadła w kilka pułapek rozwoju. Jedna z nich to zadłużenie zagraniczne i brak oszczędności.

"Dzisiaj jesteśmy bardzo zadłużeni, głównie u zagranicznych wierzycieli. To jest niebezpieczne, bo jesteśmy w ósemce najbardziej zadłużonych krajów świata. Będziemy to odkręcać przez co najmniej 20-30 lat, a odkręcić możemy to tylko dzięki polskim przedsiębiorcom" - przekonywał Morawiecki.

Jego zdaniem budowanie silnego państwa należy oprzeć o inwestycje, innowacje, eksport, infrastrukturę, a nie o konsumpcję i zadłużenie za granicą.

"Musimy rozpocząć pracę nad świadomością w naszym narodzie. Bo jeśli się komukolwiek wydaje, że przyszło Prawo i Sprawiedliwość, i już to samo spowoduje, że gospodarka będzie pędziła wspaniale, to jest to myślenie dość płytkie. Musimy zmienić wiele naszych paradygmatów gospodarczych. Do nich należy m.in. to, że trzeba budować więcej polskiego kapitału, mieć więcej własności w polskim kapitale, ale to oznacza, że musimy uczyć się oszczędzania" - powiedział Morawiecki.

Wspierać "niewidzialną rękę rynku"

Morawiecki podkreślił też, że Polska chce pozyskiwać kapitał zagraniczny. "Chcemy przyciągać ten najbardziej produktywny kapitał zagraniczny, a nie kapitał spekulacyjny. Chodzi nam o bezpośrednie inwestycje zagraniczne, które są inwestycjami technologicznymi, bo dzięki nim uczymy się nowych technologii, zyskują polscy przedsiębiorcy" - powiedział Morawiecki.

Zapewnił, że rząd będzie wspierał polskie firmy w eksporcie. Wskazał także, że celem rządu jest wspieranie zrównoważonego rozwoju kraju.

Wicepremier zwrócił uwagę na rolę państwa w gospodarce. "Dzisiaj widzimy coraz bardziej, że ta niewidzialna ręka rynku osłabiona u nas przez te wiele, wiele lat, w państwach dojrzałych jest bardzo umiejętnie wspierana - jak najbardziej widzialną siłą państwa, państwo wspiera przedsiębiorców" - powiedział Morawiecki. "I my też powinniśmy traktować państwo jako najwyższe dobro" - dodał.

W piątek w Warszawie rozpoczął się 6. Kongres "Polska Wielki Projekt" - debata o wyzwaniach, które stoją przed Polską.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Mateusz Morawiecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje