Reklama

Reklama

"Mimo oporu ze strony Kaczyńskiego wybiorą Tuska"

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mimo oporu Jarosława Kaczyńskiego, Donald Tusk zostanie ponownie wybrany na szefa Rady Europejskiej - powiedział we wtorek wieczorem lider PO Grzegorz Schetyna. Według niego kandydaturę Tuska popierają wszystkie państwa UE, oprócz Polski.

"Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mimo oporu ze strony prezesa Kaczyńskiego i rządu PiS, większość premierów UE, czyli wszyscy poza premier (Beatą) Szydło wybiorą Donalda Tuska na kontynuację i na drugą kadencję" - powiedział Schetyna we wtorek w programie "Gość Wydarzeń" w Polsat News.

Reklama

Według lidera PO za kandydaturą Tuska optują wszystkie kraje członkowskie oprócz Polski. "Wszyscy są za przedłużeniem tego mandatu i nikt nie rozumie polskich decyzji" - mówił polityk. Podkreślił, że w sprawie przedłużenia kadencji obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej rozmawiał "z tymi, którzy przygotowują tę decyzję". "Wszystkie decyzje są na +tak+" - zapewnił Schetyna. "Proszę zobaczyć to z boku, jak to wygląda, że jedynym podmiotem, jedynym krajem, który jest za tym, żeby nie Polak został szefem rady Europejskiej, jest polski rząd" - powiedział lider PO.

Na czwartek i piątek w Brukseli zaplanowany jest szczyt UE, na którym ma zapaść decyzja o wyborze szefa Rady Europejskiej na kolejne 2,5 roku. Na początku lutego Donald Tusk, który na swój urząd został wybrany latem 2014 r., zadeklarował chęć kontynuowania dotychczasowej pracy. W sobotę natomiast resort spraw zagranicznych poinformował, że Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PO i b. pełnomocnik rządu ds. integracji europejskiej, jest kandydatem polskiego rządu na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Tego samego dnia Saryusz-Wolski został, na wniosek Schetyny, wykluczony z Platformy.

Odnosząc się do kandydatury Saryusz-Wolskiego, Schetyna powiedział, że decyzja byłego już partyjnego kolegi sprawiła mu zawód. "To takie mało honorowe, po tylu latach, kilkunastu latach wspólnej obecności w Platformie, wcześniej przecież on tyle zrobił dla obecności Polski w Europie" - powiedział lider PO.

Podkreślał przy tym, że zgoda europosła, by kandydować na szefa Rady Europejskiej była czymś nieoczekiwanym dla Platformy. "Tak się nie robi w gronie przyjaciół - nie zostawia się w trudnej sytuacji, nie podejmuje się takich decyzji" - mówił szef PO. "Oczekiwałem po tylu latach znajomości i wspólnej pracy z Saryusz-Wolskim, że on przynajmniej zadzwoni, będzie miał tą odwagę cywilną, żeby popatrzeć w oczy, a jeżeli nie popatrzeć w oczy, to zadzwonić i powiedzieć dlatego taka decyzja. Nie zrobił tego i to mnie tak po ludzku smuci" - dodał Schetyna.

Shetyna "po ludzku" współczuje Saryusz-Wolskiemu

Lider Platformy powiedział także, że jeżeli Saryusz-Wolski "podjął się realizowania scenariusza prezesa Kaczyńskiego", to mu "po ludzku" współczuje.

Schetyna przekonywał, że decyzja o wykluczeniu Saryusz-Wolskiego została podjęta jednogłośnie, w trybie obiegowym. "Ta jego decyzja wymagała szybkiej reakcji, dlatego zareagowaliśmy błyskawicznie. To prawda, sam wnioskowałem o to zresztą" - zaznaczył polityk.

Przekonywał przy tym, że Saryusz-Wolski nie był marginalizowany w PO. "Nie zgodzę się na to, żeby powiedzieć, że to, że jest wiceszefem EPP - Europejskiej Partii Ludowej, chadeckiej rodziny, że jest osobą bardzo ważną w delegacji, to jest marginalizowanie" - podkreślił Schetyna. Przypomniał, że Saryusz-Wolski w europarlamencie zasiada trzecią kadencję. "Pozycja jego w Platformie była poza kwestią" - ocenił polityk.

Szef Platformy w czwartek rano udaje się do Brukseli na szczyt Europejskiej Partii Ludowej, do której należy wielu przywódców Unii. Spotkanie EPP poprzedzi czwartkowo-piątkowy szczyt szefów państw i rządów. Chce przekonywać partnerów z UE do przedłużenia kadencji Tuska jako szefa Rady Europejskiej. "Jestem umówiony na rozmowę z politykami EPP, czyli z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Antonio Tajanim, z Manfredem Weberem (szef frakcji EPP w PE - PAP) oraz Josephem Daulem (szefem EPP - PAP). Będę rozmawiał i będę opisywał tę sytuację, która zdarzyła się, jakie były przyczyny takiej, nie innej decyzji Saryusz-Wolskiego. To będzie przykra rozmowa" - zaznaczył Schetyna.

Według informacji PAP szef PO ma w planach także rozmowy w Brukseli z kanclerz Niemiec Angeli Merkel i premierem Hiszpanii Mariano Rajoyem. W rozmowie z Polsat News potwierdził, że prawdopodobnie spotka się także z Tuskiem.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne