Minister finansów podała się do dymisji? Sasin komentuje

"Nie ma rozbieżności między resortem finansów a Prawem i Sprawiedliwością ws. finansowania tzw. "piątki Kaczyńskiego"; doniesienia o dymisji szefowej resortu finansów Teresy Czerwińskiej "to klasyczne fake newsy""- powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

W środę portal wPolityce.pl, powołując się na własne źródła podał, że Czerwińska pod koniec lutego w rozmowie z premierem Mateuszem Morawieckim podała się do dymisji, jednak ten jej nie przyjął. Według portalu miało to miejsce kilka dni po ogłoszeniu przez Jarosława Kaczyńskiego tzw. nowej piątki PiS, czyli m.in. rozszerzenia programu 500+ na pierwsze dziecko, tzw. trzynastej emerytury czy zwolnienia z PIT osób przed 26. rokiem życia, która wiąże się ze znacznie zwiększonymi wydatkami z budżetu.

Reklama

W środę na Twitterze rzecznik Ministerstwa Finansów Paweł Jurek zdementował te informacje; tego samego dnia zaprzeczała im też rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Sasin komentuje

Sasin pytany w Polsat News o te doniesienia odparł, że jest w stałym kontakcie telefonicznym z minister finansów, która - jak dodał - przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim. Według niego, informacje o dymisji Czerwińskiej, to "klasyczne fake newsy".

Szef KSRM zapewnił też, że rząd zabezpieczył w budżecie środki na realizację "piątki Kaczyńskiego". Przypomniał, że wszystkie wchodzące w jej skład obietnice zostaną zrealizowane jeszcze przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

"Dziś nie ma absolutnie żadnej rozbieżności pomiędzy premierem, rządem, Prawem i Sprawiedliwością, minister finansów w kwestii finansowania "piątki Kaczyńskiego"" - oświadczył Sasin. Podkreślił, że jest to "wspólna propozycja" resortu finansów i PiS, a minister Czerwińska wiedziała o niej, zanim została ogłoszona.

"Obietnice pociągające za sobą tak poważne skutki finansowe, nie mogą być przygotowane i ogłoszone bez udział Ministerstwa Finansów" - zaznaczył.

Co z szefem MSZ?

Sasin był też pytany o pojawiające się w ostatnim czasie w mediach spekulacje na temat przyszłości ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza. Szef KSRM, pytany czy Czaputowiczowi "nic nie grozi", odparł: "Ja się nie czuję zagrożony (...) co nie oznacza że np. jutro, pojutrze czy w najbliższym czasie (Czaputowicz - PAP) może zostać zdymisjonowany, bo pan premier ma swobodę w dobieraniu sobie współpracowników, również ministrów".

Sasin dodał też, że nie widzi "żadnego powodu", dla którego miałoby dość do innych zmian w rządzie niż te, związane ze startem niektórych ministrów w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W lutym Komitet Polityczny PiS podjął decyzje dotyczące "jedynek" i "dwójek" na listach w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wśród "jedynek" są m.in.: szef MSWiA Joachim Brudziński, wicepremier Beata Szydło i minister edukacji Anna Zalewska.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierać 52 europosłów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL