Minister środowiska o budowie zamku w środku puszczy

"Decyzja oddziaływania na środowisko inwestycji w okolicach Stobnicy w Puszczy Noteckiej (woj. wielkopolskie) mogła być przygotowana nierzetelnie" - powiedział w środę minister środowiska Henryk Kowalczyk.

"W tej sprawie musimy rozpoznać mechanizmy wydawania tego typu decyzji i bardzo uważnie sprawdzać i weryfikować oceny oddziaływania na środowisko. Sądzę, że ta ocena oddziaływania na środowisko nie była rzetelnie zrobiona" - powiedział minister, pytany w TVP 1 o budowę w Puszczy Noteckiej.

Reklama

Kowalczyk przypomniał, że sprawa inwestycji w Puszczy Noteckiej została skierowana do prokuratury. 

"Wątków w tej sprawie pewnie będzie wiele. Między innymi dlatego złożyłem zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstw w całym procesie, już nie tylko tym urzędniczym, ale w całym procesie inwestycyjnym" - powiedział minister środowiska.

"Inwestycja przekracza obszar"

We wtorek wojewoda wielkopolski zwrócił się do starosty obornickiego o przekazanie dokumentów dotyczących prowadzonej budowy nieruchomości na terenie Puszczy Noteckiej. W tej samej sprawie sprawdzane są już dokumenty w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu (RDOŚ). Czynności analityczno-sprawdzające w RDOŚ prowadzą od wtorku również kontrolerzy CBA.

We wtorek wiceminister środowiska Sławomir Mazurek pytany, na czym mogło polegać ewentualne przestępstwo, wskazał, że decyzja zezwalająca na budowę na terenie obszaru Natura 2000 dotyczyła dwóch hektarów. "Wystarczy skorzystać z ogólnie dostępnego geoportalu, żeby zobaczyć, że inwestycja przekracza ten obszar" - powiedział.

Wiceminister dodał też - powołując się na doniesienia medialne - że na terenie budowy wybudowano sztuczną wyspę, doszło do osuszenia części jeziora. "Będziemy to dokładnie sprawdzać" - zapewnił.

W zamku ma mieszkać 100 osób

Według medialnych doniesień, budynek powstający w Puszczy Noteckiej ma liczyć 14 nadziemnych kondygnacji i dysponować kilkudziesięciometrową wieżą. W obiekcie znaleźć się ma blisko 50 mieszkań; na stałe w budynku mieszkać ma ok. 100 osób i 10 osób obsługi. Inwestorem jest poznańska spółka D.J.T.

We wtorkowym komunikacie minister środowiska poinformował, że - w związku z pojawiającymi się kontrowersjami - polecił Generalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska wszczęcie pilnej kontroli procesu wydania decyzji ws. budowy na terenie puszczy. "Ochrona polskiej przyrody jest kwestią nadrzędną i dlatego wszelkie postępowania w takich sprawach powinny być prowadzone w sposób przejrzysty i niepozostawiający pola do żadnych wątpliwości" - podkreślił.

Resort wskazał, że "decyzja poznańskiego RDOŚ, w której stwierdzono, że przy zachowaniu nałożonych warunków realizacji przedsięwzięcia nie powinno ono znacząco negatywnie oddziaływać na obszar Natura 2000 została wydana w kwietniu 2015 r. na podstawie m.in. przedstawionego przez inwestora raportu".

Jak podały media, jednym z autorów raportu jest prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który zasiada w radzie fundacji Fauna Polski wraz z ojcem inwestora.

Reakcja CBA

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA podał we wtorek PAP, że kontrolerzy Biura prowadzą w RDOŚ czynności analityczno-sprawdzające, polegające m.in. na zabezpieczaniu dokumentów dotyczących m.in. wydanej decyzji środowiskowej w sprawie budowy obiektu. Jak zastrzegł, dopiero te czynności określą, jakie działania podejmie CBA - czy będzie to kontrola, czy śledztwo. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje