Minister zdrowia łamie konstytucję? "Wielki skandal"

"Minister zdrowia Łukasz Szumowski łamie konstytucję i dzieli środowisko związkowe" - ocenił w środę lider "Solidarności" Piotr Duda, krytykując przepisy dotyczące sposobu prowadzenia negocjacji ze związkami zawodowymi zrzeszającymi pielęgniarki. Rzecznik ministerstwa zapewnia, że resort jest otwarty na rozmowy.

W środę w TVP Info przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda powiedział, że minister zdrowia Łukasz Szumowski "łamie konstytucję, ustawę o związkach zawodowych" i "dzieli środowisko związkowe". Odnosił się w ten sposób do istniejącego już zapisu w rozporządzeniu MZ, zgodnie z którym - jak powiedział Duda - "w zakładzie pracy negocjacje o podwyżkach dla pielęgniarek mogą tylko negocjować związki zawodowe pielęgniarek i położnych".

Reklama

"To jest wielkim skandalem, my tego tak nie zostawimy. Jeżeli pan minister konstytucyjny nie wycofa się z tego, to będziemy wnioskowali, aby faktycznie wobec pana ministra złożyć wotum nieufności, a oprócz tego złożymy skargę do Trybunału Konstytucyjnego, bo tak to nie może wyglądać. Konstytucyjny minister nie może łamać konstytucji i poszczególnych ustaw" - powiedział Piotr Duda.

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność Maria Ochman w rozmowie z PAP zwracała uwagę, że porozumienie, jakie minister Szumowski zawarł 10 lipca z pielęgniarkami, również zostało podpisane tylko przez jeden związek zawodowy - Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. "Pielęgniarki są zarówno w OZZPiP, jak i w Solidarności i OPZZ" - podkreśliła Ochman.

"Pan minister Szumowski, idąc w ślady pana prof. Mariana Zembali sprzed czterech lat, nie wyciągnął wniosków i dalej proponuje, by to polityczne porozumienie było zrealizowane poprzez rozporządzenie MZ, w którym gwarantuje się możliwość negocjacji w zakładach pracy tylko jednemu związkowi zawodowemu, zrzeszającemu tylko pielęgniarki i położne. Czyli jeżeli w szpitalu są np. trzy związki zawodowe, to - decyzją pana ministra - większość z nich nie ma prawa wypowiadać się w imieniu swoich członków" - powiedziała Ochman.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Krzysztof Jakubiak w rozmowie z PAP podkreślił, że zapis, o którym mówi Solidarność, obowiązuje już od trzech lat i został wprowadzony przez ministra Mariana Zembalę. 

"Obecnie trwają konsultacje projektu nowelizacji tego rozporządzenia i będziemy się wsłuchiwać we wszystkie uwagi. Jesteśmy otwarci na rozmowy. Konsultacje są po to, żeby takie uwagi zgłaszać, a następnie o nich rozmawiać i je analizować" - powiedział Jakubiak.

Na mocy porozumienia zawartego w połowie lipca między OZZPiP, NRPiP, a MZ i NFZ dotychczasowe dodatki dla pielęgniarek (tzw. cztery razy 400 zł) będą włączone do wynagrodzenia zasadniczego. Porozumienie przewiduje także m.in., że od 1 stycznia 2019 r. zostaną wprowadzone normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje