Reklama

Reklama

Morawiecki: Minimalne wynagrodzenie w najbliższych tygodniach

Najsilniejsze gospodarki świata oparte są na konsensie i dialogu - powiedział we wtorek po spotkaniu z władzami "S" premier Mateusz Morawiecki. Zależy mi, by rząd wywiązał się z zobowiązania budowy solidarnego i silnego państwa - dodał. - W najbliższych paru tygodniach ustalimy minimalne wynagrodzenie - zapowiedział Morawiecki.

"Mieliśmy możliwość przedyskutowania wielu aspektów życia społecznego i życia gospodarczego.(...) Podkreśliłem podczas naszego spotkania, że bardzo zależy mi na tym, żeby wykonać to, do czego rząd Prawa i Sprawiedliwości się zobowiązał, czyli budowa silnego sprawnego, solidarnego, sprawiedliwego i spójnego państwa. Państwa które będzie przyjazne dla ludzi, obywateli, pracowników,  (...) w szczególności świata pracowniczego, reprezentowanego oczywiście m.in. przez związku zawodowe" - powiedział szef rządu.

Reklama

Podkreślił, że "najsilniejsze gospodarki świata, to takie, które oparte są o konsensus, o dialog, np. gospodarka niemiecka, japońska, francuska czy słynące z tego gospodarki skandynawskie".

"Ustalimy minimalne wynagrodzenie"

"Jestem przekonany, że w najbliższych paru tygodniach ustalimy minimalne wynagrodzenie" - zapowiedział premier Morawiecki. Dodał, iż rząd "pokazuje społeczeństwu, że to, co mówi, to robi".

"Bardzo głęboko wierzę w to, że to, co staramy się wypracować, jest najlepszym modelem dla Polski - w zakresie płacy minimalnej, w zakresie wynagrodzeń, wynagrodzeń również w sferze budżetowej, ale również w wielu innych obszarach" - powiedział premier.

"Staramy się, żeby z jednej strony przedsiębiorcy, pracodawcy, byli jak najbardziej konkurencyjni, ale z drugiej, żeby pracownik był szanowany poprzez naszą politykę płacy minimalnej, stawki godzinowej, wolnych niedziel" - dodał.

"Pokazujemy, że to, co mówimy, to robimy, że w ślad za naszymi słowami idą czyny" - zauważył premier. "Powiedzieliśmy '500 plus' i poprzez uszczelnienie podatków nasza polityka społeczna służy społeczeństwu; powiedzieliśmy 'minimalne stawki godzinowe' i mamy minimalne stawki godzinowe i uzgodnimy - jestem o tym przekonany - również w najbliższych paru tygodniach minimalne wynagrodzenie" - podkreślił premier.

Spotkanie odbyło się w siedzibie NSZZ "Solidarność" w Gdańsku; było zamknięte dla mediów. Uczestniczyli w nim także m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister edukacji narodowej Anna Zalewska i rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Związek żąda m.in. podwyżek płac w państwowej sferze budżetowej i płacy minimalnej.

"To jest nasze motto do działania"

"Państwo polskie musi być organizatorem solidarności społecznej. To jest nasze motto do działania w kolejnych latach" - powiedział po spotkaniu z władzami "S" Morawiecki.

Premier stwierdził, że głęboko wierzy w to, iż państwo polskie musi być organizatorem solidarności społecznej. "To jest nasze motto do działania w kolejnych latach. W oparciu o to chcemy budować kompromis. Z jednej strony ze związkami zawodowymi, z drugiej z pracodawcami i z wielu innymi, jak to się mówi, interesariuszami w społeczeństwie" - zaznaczył.

Zapowiedział, że rząd musi służyć całemu społeczeństwu po to, żeby Polska była jak najsilniejsza, jak najsprawniejsza i jak najbardziej solidarna.

"Mogłem wysłuchać tutaj tak wielu tematów - od lasów państwowych począwszy, przez Stocznię Gdańską, a skończywszy na potężnych problemach pracowniczych oczywiście, w różnych sferach życia. To, co mogę oczywiście obiecać wszystkim pracownikom, że będziemy starali się, w miarę naszych możliwości, w taki sposób kierować nawą państwową, żeby utrzymać ten zrównoważony model wzrostu, zrównoważony terytorialnie, bo o tym też mówiliśmy" - zapowiedział Morawiecki.

Zaznaczył także, że wciąż w Polsce są miejsca, gdzie rozwój gospodarczy nie jest jeszcze tak szybki, "jakbyśmy sobie tego życzyli". "Więc ten rozwój zrównoważony terytorialnie, ale też zrównoważony właśnie między poszczególnymi obszarami życia społecznego, to jest nasze zobowiązanie, po to właśnie, żeby siła Polski oparta była na wielu filarach, ale w szczególności na możliwie jak najbardziej szczęśliwych pracownikach. Żeby to był taki czynnik, koło napędowe, koło zamachowe polskiej gospodarki. Wierzę, że w tych trudnych rozmowach również przybliżamy się do wielkiego celu, jakim jest dla nas wszystkich silna i sprawiedliwa Polska" - dodał premier.

W spotkaniu w Gdańsku uczestniczyły także m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, minister edukacji narodowej Anna Zalewska i rzecznik rządu Joanna Kopcińska. Związek żąda m.in. podwyżek płac w państwowej sferze budżetowej i płacy minimalnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy