Reklama

Reklama

Morawiecki o sporze Polski z UE: Dogadamy się

Do 19 listopada przedstawimy bardzo konkretne kroki, które zamierzamy zrobić. Mam nadzieję, że one się spotkają z pozytywnym przyjęciem - powiedział w niedzielę premier Mateusz Morawiecki na antenie Polsat News, odnosząc się do sporu Polski z UE ws. praworządności.

"Do 19 listopada przedstawimy pewne bardzo konkretne kroki, które zamierzamy zrobić. Mam nadzieję, że one się spotkają z pozytywnym przyjęciem" - powiedział premier.

Reklama

Jak mówił, "co do praworządności, nie mamy żadnych wątpliwości". "Ja wiele razy mówiłem moim znajomymi, moim kolegom z Brukseli, z UE - oni wiedzą, że jest to w dużym stopniu spór polityczny" - dodał premier. 

Zdaniem premiera "my dzisiaj jesteśmy na dobrej drodze, żeby ten spór już powoli zanikał i w najbliższych kilku miesiącach - myślę - znajdziemy sposób na to, żeby wygasić ten spór". 

"W najbliższym czasie - mam nadzieję - dogadamy się lepiej, niż do tej pory" - powiedział Morawiecki. 

Szef rządu przypomniał, że "w wielu aspektach już się dogadaliśmy, a za niektóre jesteśmy bardzo chwaleni". 

Jak zaznaczył, każdy kompromis wymaga ustępstw z obu stron. Premier zadeklarował, że rząd przedstawi propozycje tego, co może zrobić, nie naruszając reformy wymiaru sprawiedliwości.

Wielu polityków "stępiło ostrze swojej krytyki"

Są sprawy o charakterze polskiej racji stanu, takie jak bezpieczeństwo Polaków, albo rozwój gospodarczy, które powinny być wyjęte przed nawias; wokół nich staramy się budować zgodę narodową - podkreślił premier Morawiecki.

W kontekście obchodów stulecia odzyskania niepodległości szef polskiego rządu został zapytany w Polsat News o warunki do tego, by zapanowała zgoda. 

"Są takie warunki bardzo podstawowe, to znaczy sprawy o charakterze polskiej racji stanu, takie jak bezpieczeństwo Polaków, albo rozwój gospodarczy, który prowadzi do tego, że zasobność naszych rodzin jest coraz większa. To są sprawy, które powinny być wyjęte przed nawias. I wokół nich staramy się budować po prostu zgodę narodową" - podkreślił.

Premier dodał, że cieszy się, że wielu polityków "stępiło ostrze swojej krytyki". "Jeżeli niektórzy zapomnieli o tym, że znajdujemy się w takich wspaniałych dniach, dniach świętowania niepodległości, to myślę, że sobie jeszcze przypomną. Naprawdę, wierzę w to, że jedni są bardziej biali, a drudzy bardziej czerwoni - w analogii do naszej flagi - ale tak naprawdę w sercu wszyscy mamy naszą biało-czerwoną flagę, biało-czerwoną ojczyznę. I nawet jeżeli się różnimy, to mam nadzieję, że z tych różnic też będą wynikały jakieś dobre rzeczy" - podkreślił szef rządu.

"Poprawiać standard życia Polaków do poziomu europejskiego"

Premier był pytany w Polsat News, czy PiS może głęboko zmieniać Polskę bez przekonania do tych zmian większości Polaków.

Morawiecki powiedział, że trzeba przekonywać jak największa liczbę Polaków do zmian proponowanych przez rządzących. "To na tym przede wszystkim mi zależy, bo zmiany są dla ludzi, nasz plan to silna rodzina, lepsza praca, wyższe zarobki ludzi i przyzwoite mieszkania. I pod każdy z tych filarów naszego planu podkładamy poszczególne projekty" - powiedział premier. 

Jak podkreślił, że rząd ma program Mieszkanie plus, Rodzina 500 plus, a w Polsce jest najniższe bezrobocie w historii. "I walczymy o to, staramy się, żeby pensje Polaków rosły. Nasz program można, jak w pigułce, skondensować w jednym zdaniu - to bezpieczeństwo polskich rodzin, bezpieczeństwo finansowe, wewnętrzne i bezpieczeństwo zewnętrzne, o to nam przede wszystkich chodzi" - wymienił szef rządu. 

Dodał, że do takiego programu trzeba przekonać jak najwięcej Polaków - w wielkich oraz mniejszych miastach i na wsiach. 

"Pracujemy nad tym, żeby i za pół roku, i za rok, i za dwa lata, było jeszcze dużo więcej dobrych po prostu programów (...) Nam zależy na tym, żeby powoli, ale jak najszybciej jednocześnie poprawiać standard życia Polaków do poziomu europejskiego" - podkreślił Morawiecki.

"Wielka pamiątka na setki lat"

Premier był pytany, co jego zdaniem obecnie jest największym zagrożeniem dla suwerenności Polski i czy są to zagrożenia wewnętrzne, czy raczej geopolityczne.

"Zagrożenia są oczywiście geopolityczne i one są bardziej niezależne od nas, mówiąc delikatnie, bo bardziej brutalnie można powiedzieć, że one są prawie całkowicie od nas niezależne. Ale budowa silnego państwa wzmacnia suwerenność. Silna rodzina, silne przedsiębiorstwa, które mogą ekspandować za granicę, budują silną gospodarkę" - powiedział szef rządu. 

Morawiecki był też pytany, co pozostanie po obecnych rządach na kolejne lata. "W obszarze gospodarki mamy nowe, wielkie projekty jak chociażby Centralny Port Komunikacyjny. Repolonizujemy, odzyskujemy dla Polski, dla polskich rodzin wielkie polskie przedsiębiorstwa energetyczne, banki takie jak Bank Pekao SA (...); Polskie Koleje Linowe niedawno również wróciły do państwa polskiego. Odzyskujemy i odbudowujemy to, co nasi poprzednicy tak bardzo łatwo wyprzedawali" - zaznaczył premier. 

Wymienił też projekty Muzeum Historii Polski, muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, muzeum Żołnierzy Wyklętych. "Mam też nadzieję, że na stulecie wielkiej Bitwy Warszawskiej, która ocaliła Europę, powstanie łuk tryumfalny, a także nasze zobowiązanie do odbudowy pałacu niepodległości, czyli dawnego Pałacu Saskiego, to jest też coś, co pozostanie wielką pamiątką na setki lat" - podkreślił Morawiecki.

"Jesteśmy częścią UE, będziemy częścią UE"

"Mój podstawowy cel to silna pozycja Polski w Europie" - mówił premier Morawiecki. Jak podkreślił, Unia Europejska jest "polskim projektem". "Jesteśmy częścią UE, będziemy częścią UE" - dodał. 

Zdaniem Morawieckiego "ten, kto mówi o wyjściu Polski z Unii Europejskiej, ten szkodzi Polsce". "Apeluję do wszystkich, żeby takich różnych, zupełnie niepodbudowanych rzeczywistością stwierdzeń nie wypowiadali, bo to są po prostu różnego rodzaju omamy i fantasmagorie" - mówił premier w Polsat News. Dodał, że rząd chce, aby Polska realizowała swoje interesy. "Realizujemy je w ramach Unii Europejskiej" - zapewnił. 

"Jedni cały czas najwyraźniej szukają tych różnic, inni - próbują budować Polskę lokalną, drogi lokalne, godność naszych rodzin, ale również miejsca pracy, malejące bezrobocie. To jest mój podstawowy cel - silna pozycja Polski w Europie" - podkreślił premier. 

Według szefa rządu "razem z Unią Europejską możemy rzeczywiście lepiej konkurować na całym świecie". "Plus te elementy bezpieczeństwa - jesteśmy częścią wielkiego sojuszu transatlantyckiego, tutaj mamy coraz więcej osiągnięć w tym zakresie " - powiedział. "Staram się na to w ten sposób patrzeć i mogę rozmawiać oczywiście z każdym" - dodał. 

Premier zaprosił również na odbywający się w niedzielę Biało-Czerwony Marsz. Dopytywany, czy zaprasza też b. premiera Donalda Tuska, odparł: "wszystkich zapraszam na uroczystości"

"Chciałbym, żeby ten dzień był rzeczywiście dniem jedności. Jeśli niektórzy zapomnieli o tym i jeszcze cały czas starają się zaognić tę sytuację, to wybaczamy im" - podkreślił Morawiecki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje