Reklama

Reklama

​MZ: Edukacja zdrowotna powinna pojawić się w szkole

"Edukacja zdrowotna powinna od września pojawić się w szkole, ale nie jako odrębny przedmiot" - zapowiedział wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Najprawdopodobniej poświęcone jej będą od trzech do pięciu lekcji w trakcie roku.

Wiceminister w tej sprawie rozmawiał w środę rano z Ministerstwem Edukacji Narodowej Dariuszem Pionkowskim. Zapowiedział, że wiedza o zdrowiu jako odrębny przedmiot nie zostanie wprowadzona do szkół od września, lecz w ramach innych lekcji, np. godziny wychowawczej. Nie wykluczył też, że edukacja zdrowotna będzie prowadzona tylko w takiej formie. Na razie nie ma ostatecznych decyzji w tej sprawie, choć wcześniej resort zapowiadał, że dzieci będą zdobywać wiedzę o zdrowiu na odrębnych lekcjach.

Reklama

"Dzisiaj odbyło się konsultacyjne spotkanie z ministrem edukacji narodowej w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej. Ustaliliśmy, że rzeczywiście podejmujemy to wyzwanie. Od tego roku szkolnego, który nastąpi, będziemy realizować te lekcje o zdrowiu, ale nie jako wyodrębniony przedmiot, który byłby dzisiaj dodatkowym obciążeniem dla uczniów" - powiedział wiceminister.

Dodał, że resort przygotuje materiały zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli, żeby zwiększali swoją wiedzę o zdrowiu. Nie wykluczył też, że lekcje będą odbywały się przy wsparciu ekspertów.

"Wydaje się, że pewnym rozwiązaniem byłoby to, by edukacja odbywała się w ramach godzin wychowawczych (...), trzy-pięć lekcji w trakcie roku. To pewnie do ustalenia. Być może ze wsparciem. Ja zakładam, że po to mamy Państwową Inspekcję Sanitarną w każdym powiecie, po to mamy POZ, by te lekcje przeprowadzić w sposób efektywny, nie tylko przy wsparciu nauczycieli, ale także wsparciu z zewnątrz. Także mam nadzieję, że od 1 września ruszamy z lekcjami o zdrowiu" - powiedział.

"Dajemy sobie dwa-trzy lata"

Dodał, że resorty będą się zastanawiać, czy to musi być przedmiot. Resorty chcą wypracować pewien program dla zdrowia.

"Być może będzie to w ramach tego, co już dzisiaj jest (...). Dajemy sobie dwa-trzy lata na to, aby wypracować coś, co nazwiemy programem dla zdrowia. Być może w ramach wyodrębnionego przedmiotu, a być może w ramach większej aktywności, w ramach różnych zajęć szkolnych" - wyjaśnił.

Rzeczniczka MEN: Nie będzie odrębnego przedmiotu

Również rzeczniczka prasowa MEN Anna Ostrowska zapewniła, że resort edukacji "będzie wspierał wszelkie inicjatywy mające charakter profilaktyki zdrowotnej".

"Nie przewidujemy odrębnego przedmiotu dodatkowego w tym zakresie. Natomiast wybrane zagadnienia z obszaru profilaktyki zdrowotnej mogą być wykorzystywane podczas godzin wychowawczych. Szczegóły dotyczące tego rozwiązania będą przedmiotem dalszych prac międzyresortowych" - wyjaśniła PAP rzeczniczka.

W spotkaniu uczestniczył także rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, który opowiadał się za wprowadzeniem takiego przedmiotu. W środę na Twitterze podziękował szefom resortu zdrowia i edukacji za współpracę i otwartość.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje