Reklama

Reklama

Na ponad 5,7 mld zł są zadłużeni polscy emeryci. Rekordzista ma do oddania ok. 8 mln zł

Seniorzy wpisani do Krajowego Rejestru Długów mają do spłaty prawie 800 tys. zobowiązań na ponad 5,7 mld zł; to o ponad pół mld zł mniej niż rok wcześniej - wynika z danych KRD. Rekordzista ma do oddania ponad 8 mln zł.

Największe kłopoty ze spłatą zobowiązań mają seniorzy z województwa śląskiego. Ponad 54 tys. emerytów musi oddać wierzycielom prawie miliard złotych. Na drugim miejscu są ich rówieśnicy z Mazowsza (785 mln zł), a na trzecim - emeryci z Dolnego Śląska (568 mln zł).

Reklama

To właśnie z tego regionu pochodzi też najbardziej zadłużony emeryt. 81-latek ze wsi w powiecie pszczyńskim na Śląsku musi rozliczyć się z jedną z instytucji finansowych na kwotę 8,3 mln zł. "To wyjątek, bo seniorzy mieszkający na wsi generalnie radzą sobie lepiej niż ci żyjący w miastach. W bazie danych KRD emeryci z obszarów wiejskich mają do spłaty zaledwie 17 proc. kwoty, którą muszą uregulować mieszkańcy miast" - powiedział prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki. Z kolei seniorzy z miejscowości powyżej 300 tys. mieszkańców mają do oddania prawie 1,5 mld zł.

Według KRD, obecnie w rejestrze zadłużonych jest prawie 340 tys. kobiet po 60. roku życia i mężczyzn po 65. roku życia.

"Odciążają powoli dziadków"

W styczniu 2019 r. na liście dłużników Krajowego Rejestru Długów widniało natomiast ponad 366 tys. seniorów, którzy mieli do spłaty ponad 903 tys. zobowiązań na kwotę blisko 6,3 mld złotych. W porównaniu ze styczniem zeszłego roku dłużników ubyło. 26 tys. kobiet i mężczyzn w wieku emerytalnym spłaciło swoje zobowiązania o wartości ponad pół miliarda złotych. Obecnie seniorzy winni są 5,7 mld zł. Lwią część tej kwoty (prawie 5 mld zł) muszą oddać firmom finansowym i ubezpieczeniowym.

Jak wyjaśnił Łącki, malejące zadłużenie seniorów idzie w parze z rosnącym zapożyczaniem się najmłodszej grupy dłużników. "Z analiz, jakie przeprowadziliśmy pod koniec ubiegłego roku, wynika, że rośnie liczba dłużników, którzy mają do 35 lat" - powiedział. Dług grupy osób w wieku 18-25 lat, jak wyjaśnił, powiększył się o 30 proc. Dodał, że dzięki dodatkowym środkom z programu Rodzina 500 plus czy rosnącym wynagrodzeniom, mają coraz lepszą zdolność kredytową, więc sami występują z wnioskami o kredyt. "Tym samym odciążają powoli dziadków, którzy często pożyczali pieniądze na zaspokojenie potrzeb najmłodszych członków rodziny. W efekcie, portfele seniorów stają się nieco grubsze" - ocenił.

Wśród dłużników przeważają emerytki

Według KRD seniorzy wpisani do rejestru mają do spłaty prawie 800 tys. zobowiązań na kwotę przekraczającą 5,7 mld zł. Wśród dłużników przeważają emerytki - ponad 200 tys. ma do oddania ok. 481 tys. zobowiązań na ponad 3,3 mld zł. Zadłużonych panów na emeryturze jest prawie 70 tys. mniej.

Według Łąckiego największe problemy ze spłatą zobowiązań mają też osoby, które niedawno przeszły na emeryturę. 65-latkowie, jak powiedział, muszą oddać wierzycielom prawie 627 mln zł. "Ich zadłużenie nie wynika z faktu przejścia na emeryturę, a tym samym odchudzenia portfela, a raczej ze zobowiązań zaciągniętych w poprzednich latach. A zmniejszenie dochodów nie poprawia zdolności do ich spłaty" - podkreślił szef KRD.

Średnie zadłużenie osoby w wieku emerytalnym, jak wskazał Jakub Kostecki, prezes firmy Kaczmarski Inkasso, partnera KRD, przekracza 17 tys. zł. Statystycznie jeden senior musiałby więc przeznaczyć prawie 19 wypłat emerytalnych na spłatę przeciętnego zadłużenia. "Dla emerytów zwrot długu to kwestia honoru. Niestety wciąż mamy do czynienia z przypadkami kiedy są zaskoczeni, że kredyt, który zaciągali na wnuczkę lub wnuczka nie jest spłacany, bo zupełnie inne były deklaracje ze strony rodziny"- zauważył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje