Reklama

Reklama

​Najpopularniejsze nazwiska w Polsce

Jakie nazwiska są w Polsce najpopularniejsze? Ile osób ma takie samo nazwisko jak moje? Czy w Polsce mieszka ktoś o nazwisku Trump albo Putin? Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło bazę danych, dzięki której można poznać odpowiedzi na te pytania.

Kto nie próbował choć raz zbudować swojego drzewa genealogicznego? Informacje przeważnie są jednak skąpe i sięgają stosunkowo niedalekiej przeszłości. W odpowiedzi na chęć poznania swoich przodków pojawiły się nawet odpłatne badania genotypu. Dzięki nim możemy ustalić, skąd się wywodzimy i z jakimi nazwiskami jesteśmy spokrewnieni. Naszą wiedzę na ten temat poszerza teraz Ministerstwo Cyfryzacji!

Reklama

Na bazie numerów PESEL, ministerstwo stworzyło bezpłatną bazę danych, w której znajdziemy ponad 290 tysięcy nazwisk z całej Polski. Dane dostępne są na rządowym portalu dane.gov.pl.

Jakie nazwiska są w Polsce najpopularniejsze? Oto top pięć:

Nowak - 204 876 osób

Kowalski - 138 612 osób

Wiśniewski - 110 375 osób

Wójcik - 99 464 osób

Kowalczyk - 97 928 osób

Ministerstwo precyzuje także pochodzenie wielu nazwisk. W ten sposób dowiadujemy się na przykład, że Potocki, Kostka czy Czartoryska mogą wskazywać na szlacheckie pochodzenie, a Kowalski, Woźniak czy Krawczyk wywodzą się przeważnie od zawodu wykonywanego przez założyciela danego rodu.

Po wpisaniu znanych nam dobrze nazwisk, takich jak Kmicic, czy Zagłoba, także dowiemy się, ilu współcześnie żyjących Polaków ma takie nazwisko.

Co ciekawe, w danych znajdziemy także mniej typowe dla Polski nazwiska. Po wyszukaniu nazwiska prezydenta USA Donalda Trumpa dowiemy się, że w Polsce żyją potencjalni krewni prezydenta. Jak się okazuje, w Polsce jest 11 osób noszących nazwisko Trump. Nie zabrakło także nazwiska innego znanego prezydenta - Władimira Putina. Zbieżność z nazwiskiem rosyjskiego prezydenta wykazują trzy osoby żyjące w naszym kraju.

Ministerstwo zachęca także do zapoznania się z innymi danymi, jakie przygotowało. W bazie znalazły się ciekawe informacje z zakresu gospodarki, turystyki, czy socjologii.

"Udostępniamy je wszystkie za darmo, do ponownego wykorzystywania, również do celów komercyjnych Otwarte dane to świetny impuls dla rozwoju gospodarki. Dzięki udostępnianym na naszym portalu informacjom powstało już wiele użytecznych aplikacji, produktów i usług. Czekamy na kolejne - zachwala projekt minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy