Nastolatki "hajlowały" w Muzeum Auschwitz. Sprawa w prokuraturze

Sprawą trzech nastolatek, które przy bramie głównej byłego niemieckiego KL Auschwitz II-Birkenau wykonywały gest nawiązujący do nazistowskiego pozdrowienia, zajmie się prokuratura rejonowa Kraków Krowodrza - podali w czwartek oświęcimscy śledczy.

Zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka poinformował, że doniesienie w tej sprawie złożyło we wtorek Muzeum Auschwitz. "Decyzją krakowskiego prokuratora okręgowego, jednostką, która prowadzi postępowania w tego typu sprawach, jest prokuratura rejonowa Kraków Krowodrza. Tam finalnie trafią wszystkie materiały" - powiedział.

Reklama

Muzeum Auschwitz skierowało sprawę do prokuratury, gdy otrzymało od internautów informację oraz zrzut ekranu przedstawiający fotografię trzech nastolatek opublikowaną w mediach społecznościowych.

"Na zdjęciu zrobionym przed bramą główną byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-II Birkenau widać, jak młode osoby wykonują gest nawiązujący do nazistowskiego pozdrowienia" - powiedział rzecznik muzeum Bartosz Bartyzel.

Dyrekcja Muzeum skierowała do oświęcimskiej prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa publicznego propagowania faszyzmu, za co grozi do dwóch lat więzienia, a także znieważenia miejsca pamięci, co zagrożone jest ograniczeniem wolności.

"To szokujące i bulwersujące zachowanie - szczególnie w tak tragicznym miejscu. Miejscu, gdzie w wyniku zbrodniczej ideologii niemieckiego nazizmu więziono i mordowano niewinnych ludzi. Takie zachowania, choć na szczęście niezwykle rzadkie, są szczególnie bolesne, zwłaszcza gdy dotyczą ludzi młodych. Pokazują one też z całą mocą, jak ważna jest nie tylko edukacja, właściwe wychowanie, ale i uwrażliwianie na tragedię losów wszystkich ofiar Auschwitz" - skomentował Bartyzel.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje