Reklama

Reklama

​Oświatowa "Solidarność" nie wyklucza strajku. "Rząd złamał porozumienie"

Zapowiedź podwyższenia płacy minimalnej wywołała poruszenie w środowisku nauczycielskim, również w uważanej za przychylniejszą rządowi oświatowej "Solidarności" - podaje "Rzeczpospolita".

Joanna Ćwiek na łamach "Rzeczpospolitej" przypomina, że w 2020 r. pensja minimalna wzrośnie do 2600 złotych.

Reklama

Tymczasem pensja nauczyciela stażysty z tytułem magistra wynosi 2782 zł, a pensja nauczyciela stażysty z licencjatem lub dyplomem inżyniera 2450 zł - to stawki już po wrześniowych podwyżkach.

Co więcej, oświatowa "Solidarność" uważa, że rząd złamał porozumienie z 7 kwietnia.

"Według wspólnych uzgodnień z rządem nowy system wynagradzania miał być dopracowany do 2020 r. Jak widać jednak, tempo negocjacji z przedstawicielami rządu RP nie gwarantuje wprowadzenia nowego systemu od stycznia 2020 r." - napisali związkowcy do ministra edukacji.

"W związku z niezrealizowaniem punktu porozumienia z 7 kwietnia (...) wracamy do pierwotnych żądań podwyżek od stycznia przyszłego roku" - mówi z kolei szef oświatowej "Solidarności" Ryszard Proksa.

Proksa nie wyklucza strajku w przyszłym roku.

Według OECD polscy doświadczeni nauczyciele zarabiają najmniej w Europie.

Więcej w "Rzeczpospolitej"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje