Reklama

Reklama

Petru o Kurskim i zmianach w tzw. ustawie medialnej: Niedługo będziemy mieć Radiokomitet

Niedługo będziemy mieć Radiokomitet - tak lider Nowoczesnej Ryszard Petru skomentował w piątek podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę zmian w ustawie o radiofonii i telewizji oraz powołanie Jacka Kurskiego na prezesa TVP.

Kurski został w piątek powołany na prezesa TVP, prezesem Polskiego Radia została Barbara Stanisławczyk. Wyboru nowych władz publicznego radia i telewizji dokonał - zgodnie z zapisami podpisanej w czwartek przez prezydenta noweli ustawy o radiofonii i telewizji - minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz. Wraz z wejściem nowelizacji w życie wygasły kadencje dotychczasowych zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej i Polskiego Radia.

Reklama

"Cieszę się, że w końcu Jacek Kurski może realizować swoje marzenia. Dziwię się, że został powołany dopiero dzisiaj rano - przecież mógł wczoraj w nocy zostać powołany; to jest taka lepsza pora na powoływanie prezesów" - mówił Petru na piątkowym briefingu w Sejmie.

Dodał, że "we wszystkich krajach, gdzie wprowadzono tego typu zasady, że rządzący przejmują telewizję, oglądalność takiej telewizji bardzo spadała i trzeba mieć to na uwadze".

"Jeżeli to będzie taka propaganda jak za Urbana, to nikt nie będzie oglądał telewizji publicznej i telewizje komercyjne tylko na tym zyskają. (...) Jeżeli telewizja będzie taką, o jakiej mówiła pani minister Kempa czy pani, ulubiona nasza, wszystkich profesor Pawłowicz, czyli będzie tubą rządu, to nikt tego nie będzie w stanie oglądać" - stwierdził lider Nowoczesnej.

Petru odniósł się również do kwestii zmian w służbie cywilnej - w czwartek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o SC, zgodnie z którą m.in. wyższe stanowiska w służbie cywilnej będą obsadzane w drodze powołania, a nie konkursu jak dotąd.

"Wielokrotnie mówiłem, że konkursy (w administracji publicznej - PAP) są czysto fikcyjne, ale przynajmniej były kryteria, i media zwracały uwagę na sytuacje, kiedy ktoś zupełnie nie spełniał kryteriów i zostawał urzędnikiem państwowym. Dzisiaj nie będzie nawet możliwości sprawdzenia tego typu przypadków - po prostu będą wprowadzali tych, którzy są znajomymi królika" - ocenił.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje