Reklama

Reklama

Pielęgniarki nocowały w Sejmie. Na znak protestu

Grupa pielęgniarek z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na znak protestu spędziła noc na galerii sejmowej.

Pielęgniarki domagają się zmian w rządowym projekcie ustawy o działalności leczniczej; aby uniemożliwić zatrudnianie pielęgniarek w szpitalach na kontraktach. W piątek odbędzie się kolejne posiedzenie Komisji Zdrowia.

Reklama

W czwartek wieczorem, po posiedzeniu Sejmu, na którym odbyło się drugie czytanie rządowego pakietu ustaw zdrowotnych, Komisja Zdrowia poparła poprawkę do projektu ustawy o działalności leczniczej, która umożliwia zatrudnianie pielęgniarek i na umowę o pracę, i na podstawie umów cywilno-prawnych (kontraktów) w szpitalach.

Protestujące przeciwko poprawce pielęgniarki ze związków zawodowych zapowiedziały wówczas, że nie opuszczą gmachu Sejmu przynajmniej do piątku. Są przeciwko zapisom umożliwiającym zawieranie kontraktów w szpitalach.

Kilkanaście osób z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych nocowała na galerii sejmowej; pielęgniarki korzystają też z pomieszczenia Wszechnicy Sejmowej. Mają ze sobą wodę oraz jedzenie. Udostępniono im także kawę i herbatę. Pielęgniarki z NSZZ "Solidarność" nie zdecydowały się na nocowanie w Sejmie.

Przewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias powiedziała dziś, że nie ma jeszcze decyzji, kiedy pielęgniarki opuszczą Sejm.

Poprawka zgłoszona przez PO umożliwia zatrudnianie pielęgniarek i na umowę o pracę, i na kontraktach, podobnie jak teraz zatrudniani są lekarze. Wcześniej w projekcie rządowym nie było takiej możliwości, jednak - jak zwracała uwagę minister zdrowia Ewa Kopacz - takie rozwiązanie byłoby sprzeczne z konstytucją, ponieważ każdy powinien mieć możliwość wyboru, na jakiej zasadzie chce być zatrudniony. Identyczną poprawkę zgłosił PJN, przekonując, że nie ma powodu, żeby lekarze i pielęgniarki byli inaczej traktowani.

Obecnie pielęgniarki mogą m.in. prowadzić praktykę medyczną w miejscu wezwania, czyli np. przyjeżdżać do pacjentów. Muszą wcześniej zarejestrować działalność gospodarczą i wtedy mogą podpisywać kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia; tymczasem dyrektorzy szpitali obchodzą istniejące prawo i - uznając szpital za miejsce wezwania - podpisują z pielęgniarkami kontrakty. Zdaniem pielęgniarek taka forma zatrudnienia jest dla nich niekorzystna, nie daje m.in. prawa do urlopu. Pielęgniarki obawiają się także, że dyrektorzy szpitali mogą, szukając oszczędności, wymuszać taką formę zatrudnienia.

Wcześniej w czwartek pielęgniarki ze związków zawodowych, zgromadzone na sejmowej galerii, przysłuchiwały się debacie nad rządowym pakietem ustaw zdrowotnych. Potem domagały się zwołania jeszcze tego dnia posiedzenia komisji zdrowia. Komisja zebrała się o godz. 21, ale następnie ogłaszano kilkakrotnie przerwy w obradach.

Na piątek na godz. 11 zaplanowane jest posiedzenie komisji, która ma rozpatrzyć poprawki do pozostałych projektów z rządowego pakietu ustaw zdrowotnych.

W obecnym stanie prawnym pielęgniarka i położna mogą wykonywać zawód na podstawie umowy o pracę oraz w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w formie: indywidualnej praktyki, indywidualnej specjalistycznej praktyki, indywidualnej praktyki wyłącznie w miejscu wezwania, indywidualnej specjalistycznej praktyki wyłącznie w miejscu wezwania oraz grupowej praktyki.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że za równoznaczne z indywidualną praktyką lub indywidualną specjalistyczną praktyką uważa się wykonywanie zawodu poza zoz-em na podstawie umowy cywilnoprawnej. Z kolei grupowa praktyka nie może być wykonywana w publicznym zoz-ie na podstawie umowy cywilnoprawnej o udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Pielęgniarka (położna) może za to wykonywać w zoz-ie dodatkową opiekę pielęgnacyjną na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z pacjentem, osobą bliską lub opiekunem prawnym.

Dowiedz się więcej na temat: pielęgniarki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje