Pielęgniarki oburzone wypowiedzią ministra zdrowia

Pielęgniarki są oburzone wypowiedzią ministra zdrowia Mariana Zembali. Szef resortu powiedział w Faktach TVN, że jeśli ktokolwiek z pracowników jego szpitala podjąłby strajk, to następnego dnia byłby zwolniony.

Tak skomentował sytuację pielęgniarek z Wyszkowa, które protestowały i zostały dyscyplinarnie zwolnione z pracy. Wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych Longina Kaczmarska nie kryje oburzenia. Podkreśla, że w Polsce mamy ustawę o związkach zawodowych oraz ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i minister powinien przestrzegać prawa.

Reklama

- Ta wypowiedź nigdy nie powinna mieć miejsca, ale z przykrością usłyszeliśmy ją z ust pana ministra i pana profesora - mówi.
Solidarność domaga się dymisji nowego ministra. Szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos chce, aby szef resortu zdrowia przeprosił za swoje słowa dotyczące strajku pielęgniarek z Wyszkowa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje