Piotrowicz: Jestem również ofiarą stanu wojennego

- Wbrew sugestiom można powiedzieć, że jestem w jakimś stopniu również i ofiarą stanu wojennego - stwierdził na antenie Polskiego Radia Stanisław Piotrowicz, poseł PiS, a w czasie PRL prokurator.

Piotrowicz był pytany w Polskim Radiu, czy nie razi go, gdy jest nazywany "prokuratorem stanu wojennego". W odpowiedzi stwierdził, że to sformułowanie "wypacza istotę rzeczy", stawiając go w roli "głównego, naczelnego prokuratora stanu wojennego i jego twórcy, który ponosi odpowiedzialność za stan wojenny". 

Reklama

"Chcę powiedzieć, że wbrew tego rodzaju sugestiom można powiedzieć, że jestem w jakimś stopniu również i ofiarą tamtego czasu" - stwierdził Piotrowicz. 

Po raz kolejny podkreślił, że w tamtym czasie pomagał Antoniemu Pikulowi, mimo że podpis Piotrowicza widnieje pod aktem oskarżenia opozycjonisty. Poseł PiS utrzymuje, że "solidaryzował się" z Pikulem i "dołożył wszelkich starań", aby wyszedł na wolność. 

Pikul jest zdania, że nie otrzymał żadnej pomocy od Piotrowicza.

Stanisław Piotrowicz zapisał się do PZPR w 1978 r. Należał do egzekutywy PZPR w Prokuratorze Wojewódzkiej Rejonowej w Krośnie. Pełnił także funkcję kierownika szkolenia partyjnego i społecznego inspektora pracy. 

W 1984 r. Piotrowicz został odznaczony brązowym Krzyżem Zasługi. Jego zwierzchnicy stwierdzili, że "jest pracownikiem pilnym i zdyscyplinowanym, ambitnym i wydajnym. Powierzone mu obowiązki wykonuje prawidłowo. Poczynione ustalenia wykorzystuje do wszechstronnej działalności profilaktycznej. Wiele uwagi poświęca popularyzacji prawa zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje