PiS: Saryusz-Wolski byłby lepszym kandydatem od Tuska na szefa RE

Jacek Saryusz-Wolski byłby lepszym kandydatem na stanowisko szefa Rady Europejskiej od Donalda Tuska - uważają politycy PiS, m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski oraz szef MSZ Witold Waszczykowski. PO domaga się wyjaśnień w sprawie kandydatury na szefa RE od premier Beaty Szydło.

W poniedziałek brytyjski dziennik "Financial Times" poinformował, że premier Beata Szydło sonduje inne kraje UE w sprawie możliwości zastąpienia Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej przez europosła PO Jacka Saryusz-Wolskiego. Gazeta powołała się na dwóch europejskich dyplomatów zbliżonych do rozmów.

Reklama

Według źródeł PAP zbliżonych do polskich dyplomatów zaangażowanych w rozmowy nt. kandydata na stanowisko szefa RE kandydatura Donalda Tuska jest nie do zaakceptowania "pod żadnym warunkiem", natomiast jedną z opcji i ciekawą alternatywą dla niej jest Saryusz-Wolski.

- Sprawa, kto zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej, jest nierozstrzygnięta, nic nie jest przesądzone. Socjaliści nie odpuszczą. Państwa skandynawskie zamierzają zgłosić kandydaturę b. premier Danii Helle Thorning-Schmidt. Socjaliści rządzą lub współrządzą w 16 krajach europejskich. Nie do przyjęcia dla nich jest nominacja chadecka. Do prawdziwej rozgrywki, kto będzie szefem Rady, dojdzie podczas najbliższego szczytu - powiedziała PAP jedna z osób zaangażowanych w negocjacje.

- Temat Saryusz-Wolskiego jest dla nas bardzo interesujący, ponieważ to polityk skuteczniejszy, lepiej przygotowany niż Donald Tusk. Jest jedną z opcji, jest ciekawą alternatywą dla Donalda Tuska. Tusk pod żadnymi warunkami nie jest dla nas do zaakceptowania. Będziemy przedstawiać to twardo. Chodzi m.in. o zaangażowanie Tuska w sprawy krajowe - powiedział  prominentny polityk, znający kulisy negocjacji prowadzonych przez polskie władze i bezpośrednio w nie zaangażowany. - Nad ewentualną kandydaturą socjalistki polski rząd bardzo poważnie będzie musiał się pochylić - dodał.

Szef MSZ Witold Waszczykowski, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, a także wicepremier Jarosław Gowin ocenili w środę, że kandydatura Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiego byłaby lepsza od kandydatury Donalda Tuska. Nie potwierdzili jednak, że rząd Beaty Szydło rozważa poparcie ewentualnej kandydatury Saryusz-Wolskiego.

"Tusk nie zrobił wiele pozytywnego dla Europy"

Waszczykowski uważa, że europoseł PO "lepiej zna problemy europejskie niż Tusk, a jednocześnie (...) lepiej by promował interes Polski w UE". - Wydaje mi się, że Donald Tusk nie zasłużył na drugą kadencję, on niczego nie zrobił pozytywnego dla Europy - dodał.

Karczewski dodał, że kandydatura Saryusz-Wolskiego wydaje mu się "bardzo interesującą".

- Nie znam go osobiście, ale obserwuję jego działalność polityczną. To odpowiedzialny polityk z wielkim doświadczeniem europejskim, polityk rozsądny, który nigdy nie wypowiadał się krytycznie o polskim rządzie, bardzo wstrzemięźliwy w swoich opiniach i to jest ciekawa kandydatura - ocenił.

- Nie wiem, czy ta kandydatura ma duże szanse, jeśli zostanie wystawiona przez polską stronę. Każda chyba kandydatura będzie brana pod uwagę i analizowana, także ja bym nie stawiał pana Jacka Saryusz-Wolskiego na pozycji straconej - zaznaczył. Jak dodał, widzi, oprócz Saryusz-Wolskiego, wielu polityków, którzy mogliby sprawować funkcję szefa RE. - Natomiast jest pewien układ polityczny w Europie i w związku z tym prawdopodobnie (kandydat) musi być z EPP - zauważył marszałek Senatu.

"Tusk inaczej mówił kilka lat temu i inaczej w tej chwili"

Ocenił również, że kandydat na szefa RE musi mieć wizję funkcjonowania w polityce europejskiej, a sam "nigdy nie słyszał", jaką wizję europejską miał Donald Tusk. Jego zdaniem w wielu sprawach Donald Tusk "inaczej mówił kilka lat temu i inaczej w tej chwili".

Zdaniem wicepremiera Jarosława Gowina Saryusz-Wolski byłby najlepszym polskim kandydatem na stanowisko szefa RE. Zastrzegł, że nie jest osobą upoważnioną do tego, aby ujawniać, kogo premier Szydło przedstawia jako polskiego kandydata w rozmowach z zagranicznymi przywódcami.

Według "Gazety Wyborczej" to właśnie Gowin miał lobbować w rządzie za kandydaturą Saryusz-Wolskiego. Gowin zaprzeczył jednak w środę w Polsat News, że ma kontakt z Saryusz-Wolskim. - Nawet gdybym miał taki kontakt, to nie ujawniłbym tego. Rozmowy dyplomatyczne powinny mieć charakter poufny - mówił.

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany o stanowisko partii ws. rzekomej kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego odparł: "Żadne. To znaczy nie potwierdzamy żadnych rozmów". "Jedno co wydaje się pewne, choć na świecie nic nie jest w 100 proc. pewne, że nie poprzemy Donalda Tuska" - powiedział. Ocenił, że doniesienia na ten temat to produkcja spekulacji prasowych.

PO domaga się od premier Beaty Szydło wyjaśnień

Platforma Obywatelska domaga się od premier Beaty Szydło wyjaśnień ws. poparcia dla kandydatury Saryusz-Wolskiego. PO złożyła w środę wniosek o uzupełnienie porządku obrad najbliższego posiedzenia Sejmu o informację na temat stanowiska polskiego rządu w sprawie wyboru przewodniczącego RE i poparcia dla kandydatury Donalda Tuska. Platforma chce, by ta informacja została przedstawiona na posiedzeniu Sejmu 8 marca, dzień przed rozpoczęciem szczytu Rady Europejskiej. Poseł Andrzej Halicki podkreślił, że PO oczekuje od rządu jasnej deklaracji oraz "skończenia tej intrygi". - Ta sprawa jest zbyt poważna, żeby się kompromitować na arenie międzynarodowej - ocenił poseł.

Jacek Saryusz-Wolski nie zabrał dotychczas głosu w sprawie swojej ewentualnej kandydatury.

Lider PO Grzegorz Schetyna poinformował w Polsat News, że rozmawiał z reprezentantami zarówno socjalistów, konserwatystów jak i chadeków i wszyscy przyznali, że "nie ma innej możliwości niż wsparcie Donalda Tuska" na stanowisko szefa RE. Nie odpowiedział wprost na pytanie, czy rozmawiał osobiście z Saryusz-Wolskim. Pytany, czy Saryusz-Wolski pozostanie członkiem PO i czy nadal ma do niego pełne zaufanie, odpowiedział: "myślę, że tak". Zaznaczył, że eurodeputowany PO wciąż nie wypowiedział się oficjalnie na temat swojej rzekomej kandydatury.

Szef Nowoczesnej Ryszard Petru ocenił w środę, że "niby kandydatura" Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa RE jest działaniem na niekorzyść Polski. Podkreślił, że oczekuje jednoznacznego stanowiska w tej kwestii zarówno od premier Beaty Szydło, jak i polityków Platformy Obywatelskiej.

Pierwsza 2,5-letnia kadencja Tuska jako szefa RE upływa z końcem maja. Na szczycie UE 9-10 marca przywódcy mają zdecydować, czy pozostanie on na tym stanowisku na kolejną kadencję. Obecnie jest jedynym oficjalnym kandydatem.

Tusk zadeklarował podczas nieformalnego szczytu przywódców UE na Malcie, że jest gotów kontynuować swoją pracę jako przewodniczący Rady Europejskiej, gdy w maju zakończy się jego pierwsza kadencja na tym stanowisku.

Reklama

Reklama

Reklama