Reklama

Reklama

PiS: Żądamy przeprosin. W ciągu 48 godzin

PiS domaga się od ministra rolnictwa Marka Sawickiego przeprosin w ciągu 48 godzin, zarzucając mu rozpowszechnianie kłamstwa, że frakcja, do której należy Prawo i Sprawiedliwość w europarlamencie, chce likwidacji Wspólnej Polityki Rolnej i dopłat bezpośrednich.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka ministra rolnictwa, Marek Sawicki nie będzie komentował wtorkowej konferencji PiS.

Reklama

Według europosła PiS Janusza Wojciechowskiego, Sawicki rozpowszechnia takie "kłamstwa o PiS" w wywiadach dla mediów. O tym, że minister rolnictwa powiedział, że PiS jest w tej frakcji PE, "która jest zdecydowanie za likwidacją Wspólnej Polityki Rolnej i za likwidacją dopłat bezpośrednich" - donosiła IAR 10 lutego.

Tymczasem Wojciechowski zapewnił, że ani PiS, ani czeskie ODS, ani brytyjska Partia Konserwatywna - tworzące w PE frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów - ani frakcja jako całość "nigdy nie głosiła tezy o likwidacji WPR".

"Oczekujemy, że (minister Sawicki) to odwoła, uzna swoją pomyłkę, ma na to 48 godzin. Jeśli nie, PiS będzie broniło swojego dobrego imienia i dobrych działań wobec polskiej wsi na takiej drodze prawnej, jaka jest dostępna, nie wykluczając drogi sądowej" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Wojciechowski.

"Wręcz przeciwnie, we wszystkich wystąpieniach w PE ta grupa polityczna głosem swoich posłów jednoznacznie opowiada się za kontynuacją WPR, za niezmniejszaniem budżetu na rolnictwo oraz - co szczególnie ważne dla Polski - za pełnym, rzeczywistym wyrównaniem dopłat między krajami członkowskimi" - oświadczył polityk.

"Zarzuty, że PiS i jego polityczni sojusznicy chcą likwidacji WPR, nie mają żadnego oparcia, jest zupełnie przeciwnie - jesteśmy za dopłatami i pomocą dla rolników i czynimy wszystko, żeby tak się w UE stało" - podkreślił Wojciechowski.

"Oczekujemy, że minister w ciągu 48 godzin odwoła i przeprosi za te nieprawdziwe wiadomości" - podkreślił.

W zeszłym tygodniu PiS groziło Sawickiemu, że jeżeli w priorytetach polskiej prezydencji nie znajdzie się sprawa wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników, to partia ta złoży przeciwko niemu wniosek o wotum nieufności.

Wojciechowski pytany we wtorek o ten wniosek powiedział: "Dajmy szanse ministrowi, niech odwoła swoje zarzuty i myślę, że ciągle jest jeszcze możliwość konstruktywnej współpracy. Pierwsza rzecz to jest odwołanie kłamliwych zarzutów, bo na kłamstwie w polityce nie sposób zbudować czegokolwiek".

Polityk zastrzegł jednak, że jego zdaniem "Sawicki podjął się zadań, które go przerastają". "Gdybym ja sam miał decydować w tej sprawie, to namawiałbym do wotum nieufności jak najszybciej, bo każdy jego dalszy dzień na urzędzie to jest dla ratowania polskiego rolnictwa, polskiej wsi, to jest dzień stracony".

Dowiedz się więcej na temat: Prawo i Sprawiedliwość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje