PKP: Strajk konduktorów

Protest konduktorów zrzeszonych w kolejarskich związkach zawodowych rozpoczął się w województwie pomorskim. Ruch w tym regionie może zostać całkowicie sparaliżowany. Na maj zapowiedziano strajk generalny na kolei w niektórych regionach.

Władze PKP tworzą komunikację zastępczą, do pracy ściągani są konduktorzy, którzy nie chcą strajkować. Pomorscy kolejarze już dwa dni temu przeprowadzili akcję protestacyjną. Wtedy na trasy nie wyjechało kilka pociągów.

Reklama

W myśl tegorocznej ustawy budżetowej to samorządy finansują regionalne połączenia PKP. Kolej twierdzi, że pieniądze są na kontach urzędów, ale te wydają je na inne cele. Dla pasażerów konflikt ten oznacza, że nie wydostaną się ze swych miejscowości, jeśli kolej jest tam jedynym środkiem transportu.

Rano kolejarze zdecydowali o rozpoczęciu strajku generalnego na początku maja, w tych województwach, w których samorządy nie będą finansować przewozów regionalnych. - Kolejarze mają dość patrzenia na to, jak rujnowana jest polska kolej, jak się likwiduje i prywatyzuje poprzez upadłość - mówił Leszek Miętek z kolejowej "Solidarności". Z ostatnich danych wynika, że porozumienie takie podpisały cztery województwa: mazowieckie, śląskie, warmińsko-mazurskie oraz pomorskie, ale akurat tam nie przekazano pieniędzy.

Na razie w związku ze strajkiem trzy pociągi pasażerskie nie odjechały z Chojnic w kierunku Tczewa,Bydgoszczy i Piły z godnie z rozkładem.

Rzecznik Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Gdyni Lech Romanowski powiedział , że pociągi, które miały wyjechać ze stacji po godz. 15, niebawem wyjadą na trasy. Dodał, że nie ma informacji o innych perturbacjach w związku z protestem.

Dowiedz się więcej na temat: kolejarze | strajk | PKP | . strajk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy