PO planie Hausnera

Kluczowa ustawa o zmianie waloryzacji rent i emerytur straciła poparcie PO i klubu Romana Jagielińskiego. Plan Hausnera, który miał przynieść największe oszczędności (ok. 9 mld zł w ciągu kilku lat) może trafić do kosza.

Dlaczego PO nie popiera już cięć? Platforma najwyraźniej stwierdziła, że jeśli podniesie rękę za zmianą waloryzacji, to odwrócą się od niej emeryci i renciści, a to przecież potężna, 10-milionowa grupa. Lider PO Jan Rokita dowodzi, że tym samym cały plan Hausnera legł w gruzach. Ma zresztą wiele racji, bo rozmiękczenia planu chcą nawet posłowie SLD.

Reklama

Sejmowa komisja, pracująca nad programem cięć, zgodziła się już nawet na złagodzenie zmian w waloryzacji. Pojawiły się też nowe pomysły - SdPl chce np. zlikwidować tzw. stary portfel, czyli de facto podwyższyć emerytury sporej grupie osób.

- To co się dzieje w parlamencie było konkursem populizmu i obłudy politycznej. Obłudy! - grzmiał z trybuny sejmowej autor planu. Wcześniej zapowiadał, że poda się do dymisji, jeśli plan będzie rozmiękczany.

Czy to zrobi - nie wiadomo, bo Hausner unikał dziś dziennikarzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje