Reklama

Reklama

​Polak utonął w jeziorze Garda. Próbował pobić rekord

Nie żyje 41-letni Sebastian Marczewski - nurek głębokościowy i żołnierz ze Stalowej Woli. Mężczyzna zginął podczas próby pobicia rekordu zejścia pod wodę we włoskim jeziorze Garda - informuje echodnia.eu.

O śmierci 41-latka pisze także prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny. "Z Włoch dotarła do mnie tragiczna informacja o śmierci Stalowego Człowieka ze Stalowej Woli, która przeszyła moje serce" - napisał na Facebooku.

Reklama

"Nigdy wcześniej nie spotkałem takiej osoby, o takim żarze do zadania, które stawia przed sobą. W tym wszystkim zawsze cechowała weterana z Afganistanu wielka odpowiedzialność i profesjonalizm. Zawsze powtarzał, że bezpieczeństwo ponad wszystko" - dodał.

Jak podaje echodnia.eu, nurek planował zejść na głębokość 333 metrów, czego nie dokonał jeszcze żaden nurek na świecie. Niestety, po kolejnym treningowym zejściu, Marczewski utknął na głębokości 150 metrów. Jego życia nie udało się uratować - czytamy.

Portal przypomina, że obecny rekord należy do Egipcjanina Ahmeda Gabra, który we wrześniu 2014 wykonał w Morzu Czerwonym zanurzenie na głębokość 332 metrów. W ubiegłym roku, w wodach Jeziora Garda zginął także inny nurek - 50-letni Adam Krzysztof Pawlik. Ciało mężczyzny znaleziono na głębokości 284 metrów. 

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne