Reklama

Reklama

Politycy o porozumieniu z Wielką Brytanią

​Większość polityków, uczestniczących w audycji "Śniadanie w Trójce", pozytywnie oceniło porozumienie, zawarte wczoraj przez Unię Europejską i Wielką Brytanię.

Porozumienie mające doprowadzić do pozostania Brytyjczyków w Unii, przewiduje między innymi 7-letnie ograniczenia w wypłatach zasiłków dla obywateli z unijnych krajów, którzy w przyszłości przyjadą pracować do Wielkiej Brytanii. Zasiłki dla dzieci osób pracujących w krajach Unii mają być stopniowo zmniejszane do roku 2020.

Sukces polskiego rządu czy Donalda Tuska?

Reklama

Eurodeputowany Polskiego Stronnictwa Ludowego Jarosław Kalinowski zauważył, że ciągle nie wiadomo, czy Wielka Brytania pozostanie w Unii. Brytyjczycy zadecydują o tym bowiem w referendum. Kalinowski dodał, że porozumienie cofa niektóre unijne uzgodnienia traktatowe, dotyczące na przykład zasiłków na dzieci.
Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński podkreślił, że porozumienie jest sukcesem polskiego rządu. Sprowadza się on do tego, że Polacy, którzy pracują w Wielkiej Brytanii, nie utracą nabytych praw. Brudziński dodał, że sukcesem jest też to, iż w sprawie porozumienia cała Grupa Wyszehradzka mówiła jednym głosem.

Zdaniem Rafała Grupińskiego z Platformy Obywatelskiej, umowa jest przede wszystkim sukcesem przewodniczącego Rady Europejskiej, Donalda Tuska. To on doprowadził bowiem do zawarcia w krótkim czasie bardzo trudnego porozumienia. Grupiński podkreślił, że mieszkający w Wielkiej Brytanii Polacy będą chronieni tylko przez trzy i pół roku. Potem mogą stracić część świadczeń socjalnych. To samo będzie w innych państwach Unii.

"Polska sprzedała interesy swoich imigrantów"

Barbara Fedyszak-Radziejowska z Kancelarii Prezydenta podkreśliła, że brytyjski premier David Cameron bronił w Unii interesów swego państwa. Także polski prezydent i rząd postrzega obecność w Unii jako realizację polskich interesów poprzez budowę sojuszy - powiedziała Fedyszak-Radziejowska.

Stanowisko polskiego rządu skrytykował natomiast wicemarszałek Sejmu, Stanisław Tyszka z Ruchu Kukiz'15. Jego zdaniem, Polska sprzedała interesy swoich imigrantów, którzy będą obywatelami drugiej kategorii w Wielkiej Brytanii i innych państwach Unii. W opinii Tyszki, rząd liczy na powstrzymanie wyjazdów Polaków zagranicę. Do tego jest jednak potrzebne zmniejszenie "klina podatkowego" i ułatwienie zakładania firm.

Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej powiedziała, że pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii będzie ważne dla bezpieczeństwa Polski. Jest to tym bardziej istotne, że zdaniem posłanki, prezydent i premier przegrali strategiczną walkę o utworzenie w Polsce stałych baz NATO. - Bezpieczeństwo i spoistość Unii Europejskiej jest więc szczególnie ważne - podkreśliła Gasiuk-Pihowicz.
Kompromis osiągnęli przywódcy 28 krajów Unii w drugim dniu szczytu w Brukseli. Premier David Cameron ma dziś ogłosić datę referendum w sprawie pozostania Wielkiej Brytanii we Wspólnocie.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy