Reklama

Reklama

Politycy oceniają marsz KOD i opozycji

Politycy podzieleni w ocenie marszu, zorganizowanego przez Komitet Obrony Demokracji i części opozycji, który w sobotę przeszedł ulicami Warszawy. Wiceminister kultury Jarosław Sellin z Prawa i Sprawiedliwości mówił w TVP Info, że na manifestacji widać było zaostrzającą się walkę w obozie antyrządowym, zwłaszcza między PO a Nowoczesną.

Jego zdaniem główne partie opozycyjne łączy obecnie tylko sprzeciw wobec rządu PiS, a nie zaprezentowały one do tej pory żadnego pozytywnego programu dla Polski. "Prędzej czy później, na co wskazuje logika procesu politycznego, ktoś będzie musiał wygrać tę rywalizację na opozycji" - mówił Jarosław Sellin.

Reklama

Jak dodał, do miana lidera pretenduje szef PO Grzegorz Schetyna, który jednak w ocenie gościa TVP Info "prowadzi dosyć słabą politykę, a jego wczorajsze przemówienie również było słabe". 

Andrzej Halicki z PO podkreślił, że frekwencja na marszu jest dużym sukcesem i zapowiedzią większej aktywności społeczeństwa w wyborach. "Ten tłum, który pojawił się w Warszawie dowodzi, że nie będzie aż takiej bierności przy urnach i tolerancji także dla manipulacji programowych" - powiedział. 

Z kolei według Marka Jakubiaka z ruchu Kukiz'15 sobotni marsz pokazał, że Platforma powoli zawłaszcza inicjatywy, podejmowane przez stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji. 

"Petru stał obok Schetyny jak miś koło niedźwiedzia. Każdy wie, kto był niedźwiedziem, a kto misiem" - powiedział Marek Jakubiak. 

W manifestacji, oprócz KOD-u, wzięły też udział m.in. Platforma Obywatelska, Nowoczesna i PSL. Policja ocenia, że było na niej 30 tysięcy, a władze stolicy - ponad 200 tysięcy osób. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: kod

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje