Reklama

Reklama

Polscy śledczy czekają na dokumenty z Dominikany

Skomplikowana sytuacja prawna księdza Gila. Policja odnalazła polskiego duchownego, podejrzanego o pedofilię na Dominikanie i ściganego przez Interpol. Nie został jednak zatrzymany, tylko poinformowany o zarzutach, jakie na nim ciążą.

Od 27 września warszawska Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo w sprawie duchownych zamieszanych w pedofilię. Jest wśród nich ksiądz Gil. Teraz stołeczni śledczy zaapelowali o wsparcie Prokuratury Generalnej - mówi IAR rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Przemysław Nowak. Chcą, by zwróciła się do dominikańskiej prokuratury o przesłanie materiałów dowodowych do polskiego śledztwa. Dopiero po ich analizie zostanie podjęta decyzja w sprawie księdza Gila.
Na razie nie wiadomo, kiedy dotrą dokumenty z Dominikany.  - Są one przesyłane tradycyjną pocztą, więc może to potrwać "wiele dni" - mówił rzecznik stołecznej prokuratury. Na razie nie ma podstaw do zatrzymania księdza Gila, bo materiał dowodowy jest niewystarczający. Polscy śledczy nie mają nawet zeznań pokrzywdzonych.
Do zatrzymania podejrzanego niezbędny jest natomiast wniosek o jego ściganie.

Dowiedz się więcej na temat: pedofilia w Kościele | ksiądz Gil | śledztwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy