Reklama

Reklama

Polska czeka na sygnał Japonii, jaka pomoc jest potrzebna

Polska już kilka dni temu zaproponowała Japonii pomoc; czekamy na decyzję, jakiego rodzaju pomoc jest potrzebna - powiedział dziennikarzom minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller.

- Zdajemy sobie sprawę, że ogrom kłopotów, jakie przeżywa Japonia, powoduje pewną zwłokę w przydzielaniu zadań dla zespołów ratowniczych z innych krajów. Czekamy na decyzje gospodarzy, na ile będą chcieli skorzystać z naszej pomocy i czego ta pomoc ma dotyczyć - mówił Miller.

Reklama

Jeśli zajdzie taka potrzeba, do Japonii zostaną wysłani polscy strażacy. Miller zaznaczył, że liczebność grupy i jej specjalizacja będzie zależeć od oczekiwań Japończyków.

Polak - mł. bryg. Tomasz Traciłowski - jest już w grupie dziewięciu ekspertów UE wysłanych do Japonii w związku ze zniszczeniami po trzęsieniu ziemi i tsunami. Głównym zadaniem tego zespołu będzie skonsolidowanie oraz skoordynowanie napływającej pomocy europejskiej.

Dziś Jerzy Miller w Małopolskiej Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie wręczył wyróżnienia strażakom, którzy w grudniu zeszłego roku pomagali mieszkańcom ogarniętej powodzią Czarnogóry. Grupa 20 strażaków wypompowywała wodę z zalanych budynków w miejscowościach Niksić, Podchum, Tuzin, Linsabor i Virpazar. Strażacy wspierali mieszkańców również w porządkowaniu domostw. Byli jedyną zagraniczną grupą, która pośpieszyła z pomocą.

- Tak się buduje wizerunek swojego państwa. Nie deklaracjami, tylko czynami, nie podpisywanymi umowami międzynarodowymi, tylko wyjazdem w potrzebie - mówił Miller. Dziękował strażakom za pomoc Czarnogórze, która nie należy do UE, a więc UE nie miała obowiązku jej wesprzeć. - Dziękuję panom za to, że zachowaliście się jak ci, którzy zawsze pomagają słabszym - podkreślił minister.

Komendant Główny PSP gen. brygadier Wiesław Leśniakiewicz przypomniał, że w 2010 r. polscy strażacy uczestniczyli w trzech misjach zagranicznych: po trzęsieniu ziemi na Haiti, przy gaszeniu pożarów w Rosji i podczas powodzi w Czarnogórze. Jak podkreślił Leśniakiewicz, to dowód na dobrą organizację Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego i mobilność strażaków. Małopolski Komendant PSP starszy brygadier Andrzej Mróz zaznaczył, że także małopolscy strażacy w czasie zeszłorocznej, majowej powodzi otrzymali wsparcie strażaków z innych państw.

Dowiedz się więcej na temat: jacy | Michał Czekaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje