Reklama

Reklama

Polska po nawałnicy: Poszkodowani wciąż czekają

Rodziny z regionów, przez które w weekend przeszły nawałnice i trąba powietrzna, rządową pomoc mieli otrzymać natychmiast. Najwcześniej jednak decyzji, komu z poszkodowanych przyznać finansowe wsparcie, można się spodziewać po południu. Wciąż bowiem trwa liczenie strat.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji czeka aż swoją pracę zakończą wojewodowie i przedstawią raporty. Jak dowiedział się reporter RMF FM Daniel Matolicz, przed południem na biurku szefa resortu nie było jeszcze żadnych dokumentów w tej sprawie. Dlatego teoretycznie MSWiA nie może podjąć żadnych decyzji. W praktyce oznacza to, że poszkodowani wciąż muszą czekać?

Reklama

I nawet jeśli się doczekają, nadal nie wiadomo, na jakie zapomogi będą mogli liczyć. - Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, jakie to będą kwoty, bo nie mamy jeszcze nawet szacunkowych kwot, jakie są to straty - tłumaczy Wioletta Paprocka z MSWiA.

Na Opolszczyźnie, tylko w powiecie strzeleckim, przez który przeszła trąba powietrzna, według wstępnych wyliczeń straty wynoszą prawie 50 mln złotych. Największe szkody wichura wyrządziła w Balcarzowicach. Tylko tam do rozbiórki nadaje się 12 domów, 9 będzie wymagało odbudowy, a 6 - remontu. Straty wyceniono tam na ponad 11 milionów zł.

W Sieroniowicach do rozbiórki przeznaczono cztery domy. Sześć wymaga odbudowy, a do remontu nadaje się 19. Straty w Sieroniowicach wyniosły ponad 7 mln zł. Na podobną kwotę oszacowano straty w Błotnicy Strzeleckiej. Tornado uszkodziło tam 65 budynków.

Dowiedz się więcej na temat: trąba | powietrzna | trąba powietrzna | poszkodowani

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje