Reklama

Reklama

Ponad miliard zł dla TVP. "Dobre prawo"

Nie widzę żadnej zależności między podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę noweli o opłacie abonamentowej a jakimikolwiek sprawami personalnymi w TVP - powiedział w piątek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Ocenił, że nowelizacja "to jest dobre prawo".

Mucha był pytany w internetowej części rozmowy w radiu ZET, dlaczego prezydent zdecydował się podpisać nowelizację ustawy o opłacie abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1 mld 260 mln zł dla publicznej radiofonii i telewizji z tytułu utraconych w latach 2018-19 opłat abonamentowych.

Reklama

Wiceszef Kancelarii Prezydenta podkreślił, że po pierwsze nie było żadnych zarzutów czy wątpliwości, które by wskazywały, że nie można podpisać tej ustawy. Ponadto wskazywał, że ubytek wpływów abonamentowych jest "ubytkiem w konsekwencji też i nieodpowiedzialnych wypowiedzi określonych polityków sprzed wielu, wielu lat". "Pamiętamy te wypowiedzi, że nie trzeba płacić abonamentu" - zauważył Mucha nawiązując do dawnej wypowiedzi b. premiera Donalda Tuska.

Minister przekonywał, że trzeba wspierać media publiczne, by mogły realizować nie tylko przedsięwzięcia komercyjne. "Media publiczne powinny być wspierane po to, żeby tę swoją działalność w zakresie misji mediów publicznych mogły prowadzić" - zaznaczył

Mucha był pytany również o doniesienia mediów, że prezydent groził, że nie podpisze noweli o opłacie abonamentowej, jeśli nie nastąpią zmiany w zarządzie TVP.

"Pan prezydent rozważył ustawę tak, jak każdą ustawę, która jest do niego kierowana. Podpisał ustawę i to jest dobre prawo. Ja tutaj nie widzę żadnej zależności z jakimikolwiek sprawami personalnymi" - mówił Mucha.

Zmiany w TVP niezależne od prezydenta?

Na uwagę, że po podpisaniu ustawy przez prezydenta nastąpiły zmiany w zarządzie TVP, minister odparł: "nie wiem (...) czy jednak nie było tak, że zmiany nie były wcześniej, jeżeli chodzi o czas". Mucha podkreślił, że zmiany w TVP to kompetencje, które "w żaden sposób nie są przywiązane do Kancelarii Prezydenta, do pana prezydenta".

W ubiegłym tygodniu Piotr Pałka i Marzena Paczuska zostali powołani do zarządu TVP przez Radę Mediów Narodowych, która równocześnie odwołała z Zarządu Macieja Staneckiego. Obecnie, po zawieszeniu Pałki, w dwuosobowym zarządzie TVP decydujący głos ma Jacek Kurski jako prezes.

Maciej Stanecki w zarządzie TVP był od stycznia 2016 r. Marzena Paczuska do tej pory była doradczynią prezesa TVP ds. publicystyki i informacji, a Piotr Pałka do czerwca 2018 r. pracował w biurze programowym TVP. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje