Reklama

Reklama

Prawie 6 tysięcy osób było podsłuchiwanych w ubiegłym roku

Jak wynika z corocznego sprawozdania Prokuratora Generalnego, w ubiegłym roku policja i służby specjalne podsłuchiwały 5711 osób.

Sprawozdanie trafiło właśnie do Senatu.

Reklama

Z dokumentu wynika, że wniosków do prokuratury i sądów o objęcie inwigilacją było więcej - w sumie 5839. Choć nie znacznie mniej niż przed rokiem (6088). W 2019 roku sędziowie nie wyrazili zgody na podsłuch wobec 25 osób, z kolei prokuratorzy sami odrzucili wnioski wobec 103 osób.

Najczęściej o podglądanie i podsłuchiwanie wnioskowała policja - dotyczyło to 4322 przypadków.

Ze sprawozdania wynika również, że w ubiegłym roku odnotowano ponad 1300 śledztw, które wszczęto dzięki podsłuchom.

"Nie dziwi mnie, że policja najczęściej sięga po takie metody pracy, gdyż każdego roku wyjaśnia około 800 tysięcy przestępstw. Drugą co do wielkości formacją w Polsce jest właśnie Straż Graniczna, która monitoruje bezpieczeństwo całej granicy, zwalczając między innymi coraz groźniejsze zorganizowane grupy przemytników ludzi" - mówi poseł Marek Biernacki, były minister spraw wewnętrznych i administracji, cytowany przez tvn24.pl.

Trzecią formacją, która złożyła najwięcej wniosków o kontrolę operacyjną jest Centralne Biuro Antykorupcyjne. Takich przypadków było 384. Tutaj zwraca jednak uwagę co innego - w CBA liczba podsłuchów rośnie najszybciej. Przed pięcioma laty było 205 takich przypadków.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy