Reklama

Reklama

Premier Morawiecki: Ruch "Solidarności" ma cały czas wielką moc

- Ruch "Solidarności", jak mało które wydarzenia z przeszłości, ma dziś cały czas wielką moc zmiany rzeczywistości na lepsze - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 39. rocznicy Sierpnia'80. Jak dodał, "to ruch, jakiego w historii świata nie było".

"Dzisiaj po latach wiemy, że z tych wielkich, pokojowych ruchów - ruchów, które nie posługują się też bronią - wywodzą się wielkie zmiany, które doprowadziły do niepodległości, suwerenności, wolności Rzeczypospolitej" - mówił Morawiecki do uczestników uroczystości w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Jak dodał, Solidarność "to ruch, jakiego w historii świata nie było".

Reklama

"Jeśli dziś patrzymy na naszą politykę społeczną, którą ogromna część społeczeństwa chwali, cieszy się z niej, to pamiętajmy, iż u jej źródeł są mocne fundamenty gospodarcze, a one były możliwe tylko i wyłącznie dzięki temu, że państwo polskie potraktowaliśmy jako wielką wartość" - podkreślił Morawiecki. Według niego "wielka mądrość Solidarności polega również na tym, żeby rozumieć okoliczności, możliwości, sięgać po wypisane na sztandarach 'Solidarności' nasze marzenia, ale czuwać też wspólnie z wszystkimi rządzącymi, aby podstawy gospodarcze były mocne, a finanse publiczne stabilne".

"Życzę wszystkim ludziom Solidarności, a więc wszystkim Polakom, również naszym konkurentom politycznym, żebyśmy mogli znowu palce w kształcie litery V, Victorii, wznosić ku górze myśląc o polskiej przyszłości" - mówił. "We wszystkich polskich wioskach, mniejszych miejscowościach, wielkich miastach chcemy, żeby Polska była triumfująca i szczęśliwa" - mówił. "Pod znakiem +Solidarności+ i z ideałami Sierpnia'80 Polska taka właśnie będzie" - dodał szef rządu.

"Dziękujemy, pamiętamy, nie zapomnimy"

Przewodniczący NSZZ "Solidarność", Piotr Duda, że po 39 latach spotykamy się w sali BHP, aby powiedzieć: "dziękujemy, pamiętamy, nie zapomnimy". "Bo to dla Związku Zawodowego Solidarność kontynuacja drogi, którą wytyczyli nam bohaterowie sierpnia 80. roku, tu w Gdańsku, ale później w Jastrzębiu i w Porozumieniach Katowickich, a także Szczecińskich" - mówił Duda.

Zwrócił uwagę, że przez wiele lat ludzie Solidarność byli sami oraz, że na uroczystości nie przychodziły ani władze rządowe, ani samorządowe. "Przez te wszystkie lata to Solidarność stawiała kolejne pomniki i miejsca upamiętniania tych wszystkich, którzy oddali życie za wolną Polskę. Dlatego cieszymy się, że dożyliśmy czasów, że wspólnie z nami jest premier rządu najjaśniejszej RP, że możemy wspólnie obchodzić te uroczystości" - podkreślił.

Duda zaznaczył, że przez ostatnie cztery lata "S" prowadzi z rządem "nieustanny dialog". "Dialog trudny, ale dialog prawdziwy. Dziękuję panu za to, że tak wiele nam się udało wspólnie" - zwrócił się do premiera. Wskazał na stawkę godzinową, minimalne wynagrodzenie, dodatek za godziny nocne, wyłączenie z minimalnego wynagrodzenia wysługi lat.



Zaznaczył jednocześnie, że czas na dokończenie 14. postulatu dotyczącego emerytur stażowych. "Cieszymy się, że te emerytury stażowe mają policjanci, wojskowi, ale to nie może być wyjątków. Chcemy, aby wszyscy obywatele mogli z tego skorzystać, dlatego czas na realizację tego postulatu" - podkreślił Piotr Duda.

Nawiązał też do głosowania opozycji w parlamencie nad nowelą ustawy o pluralizmie związkowym. "Ci, którzy mają mówiąc najdelikatniej usta pełne frazesów o konstytucji, o demokracji, o praworządności nie uszanowali Światowej Karty Praw Człowieka ONZ, ani Konwencji MOP-owskiej; głosowali przeciw" - zauważył szef Solidarności. "To jest sytuacja nie do przyjęcia, ale to pokazuje jakimi oni są hipokrytami, że ideały sierpnia trzeba mieć w sercu, ale trzeba je także realizować codzienną pracą" - podkreślił.

"Tych uprawnień, które udało nam się wynegocjować w ciągu tych czterech lat trzeba bronić. Najlepszą obroną tych postulatów jest pójście 13 października do wyborów. To jest dla nas najważniejsze, aby obronić te uprawnienia, które już mamy" - powiedział.

Prezydent: To powód do wielkiej dumy

Okolicznościowy list obecnych w Sali BHP Stoczni Gdańskiej skierował prezydent Andrzej Duda, który podkreślił, że "wydarzenia sierpniowe są dla nas powodem do wielkiej dumy". "Polski sierpień dał światu wzór pokojowego protestu i udowodnił, że ludzie dzięki wierności swoim ideałom mogą zmieniać świat. To tutaj, na wybrzeżu w sierpniu 1980 roku ludzie pracy zjednoczyli się, aby zamanifestować swój sprzeciw wobec zła i niesprawiedliwości. Ten sprzeciw wobec komunizmu wyrastał z samych korzeni polskiego ducha i polskiej tożsamości" - napisał Duda w liście, który odczytał wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Podkreślił, że "Solidarność stała się wielkim, bezprecedensowym ruchem milionów Polaków, którzy połączyli swoje marzenia i wysiłki dla dobra całego narodu, swoich rodzin, przyjaciół, sąsiadów, ale i tych, których nigdy nie poznali, ale z którymi byli zjednoczeni poprzez wspólną historię, kulturę i przekonania".

"Solidarność niosła nadzieję i wyzwalała z osamotnienia, pozwalała na nowo odkrywać naszą tożsamość, nierozerwalne więzi wypływające ze wspólnych źródeł wartości, stała się rdzeniem ogromnej siły duchowej, sprawiła, że fala wolności przetoczyła się przez cały nasz region, zburzyła Mur Berliński, odmieniła Polskę i Europę stając się wartością uniwersalną" - napisał prezydent.

Zaznaczył, że wydarzenia sierpniowe są "dla nas powodem do wielkiej dumy". "Polacy, w ubiegłym wieku tak bardzo poranieni przez historię, potrafili na brutalną przemoc i okrucieństwo zbrodniczych ideologii odpowiedzieć siłą wartości, którym zawsze pozostawali wierni - wolnością, odpowiedzialnością, szacunkiem wobec bliźniego" - zaznaczył prezydent. "Podążanie za drogocennym przesłaniem Sierpnia 80' pozwoli nam budować silną i sprawiedliwą Rzeczpospolitą" - ocenił prezydent.

List Jarosława Kaczyńskiego

List do uczestników uroczystości skierował też prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Odczytał go poseł PiS Janusz Śniadek.

"Sierpniowe strajki poprzedzone lipcowymi protestami zrodziły największy - po inicjatywie Gandhiego - ruch społeczny w dziejach świata, jakim była Solidarność. Byliśmy wówczas świadkami wielkiej eksplozji społecznego entuzjazmu i zaangażowania wyrastających z głęboko zakorzenionego w polskich sercach pragnieniu życia w prawdzie, wolności, godności i sprawiedliwości" - napisał Kaczyński, dodając, że w ciągu zaledwie kilku miesięcy do związku zapisały się miliony Polaków.

Prezes PiS zaznaczył też, że wydarzenia z sierpnia 1980 r. otworzyły Polakom drogę, która po latach zaprowadziła ich do wolności. "Do upadku bloku sowieckiego oraz do naszego zakotwiczenia w strukturach europejskich i transatlantyckich" - dodał Kaczyński, podkreślając prawo Polaków do dumy z tych osiągnięć.

"Ale temu poczuciu towarzyszy gorzka refleksja o losach moralnego i ideowego dziedzictwa polskiego sierpnia po 1989 roku. W dużej mierze zostały one przez znaczną część postsolidarnościowych elit politycznych i społecznych porzucone" - zaznaczył prezes PiS, wskazując przy tym na politykę swojego brata i prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego, a także prezydenta Andrzeja Dudy oraz rządu PiS, którzy pozostają wierni dziedzictwu Solidarności.

W ramach organizowanych przez Solidarność obchodów 39. rocznicy Sierpnia' w sobotę wieczorem na terenie przed Salą BHP Stoczni Gdańskiej odbędzie się jeszcze koncert pt. "Koniec lata z Solidarnością", podczas którego wystąpią m.in. Blue Cafe, Kombi, Boney M, Bayer Full i Rafał Brzozowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje