Reklama

Reklama

Premier w 75. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego: Jesteśmy winni im wdzięczność

"Powstańcy warszawscy są na pierwszym miejscu w panteonie naszych wszystkich bohaterów" - mówił w czwartek w 75. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego premier Mateusz Morawiecki. "Jesteśmy winni im nie tylko pamięć, jesteśmy winni im wdzięczność" - podkreślił.

Wcześniej premier złożył kwiaty pod dzwonem dowódcy powstania gen. bryg. Antoniego Chruściela "Montera" oraz pod tablicą poświęconą prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, znajdującymi się na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego.

Premier cytował "Warszawskie dzieci"

Reklama

Premier przypomniał słowa popularnej piosenki powstańczej pt. "Warszawskie dzieci".

"'Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój, Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!'. I dawali krew, oddawali życie chłopcy i dziewczęta tamtych pamiętnych dni, tamtych strasznych lat" - mówił premier.

Podkreślił, że jako naród i państwo jesteśmy winni powstańcom nie tylko pamięć, ale również wdzięczność. "Bo bronili wtedy człowieczeństwa, bronili nie tylko szans na przetrwanie, nie tylko honoru i walczyli nie tylko o przyszłość narodu. Walczyli o elementarne zasady, wartości, takie jak miłość do ojczyzny, wierność, honor, prawda. I dlatego są dzisiaj, powstańcy warszawscy, dla nas na pierwszym miejscu w panteonie naszych wszystkich bohaterów" - powiedział szef rządu.

Dodał, że "nie byłoby wolnej Polski bez tamtej hardej postawy, bez walki z bestią, z bestią niemiecką, bestią, która wbiła kły w Warszawę, wbiła kły w Polskę".

"To była walka o przyszłość nie tylko Polski"

Morawiecki zastanawiał się też, co musieli czuć powstańcy warszawscy kiedy walczyli z niemieckimi dywizjami, przed którymi szła ludność cywilna, "potraktowana przez niemieckich barbarzyńców jak żywe tarcze". "Co musieli czuć, patrząc na takiego wroga, który w swoim planie zakładał eksterminację narodu polskiego, a tę część niewielką, która mogła być ocalona chciał wykorzystywać jako niewolników" - mówił Morawiecki.

W jego ocenie "to nie była zwyczajna walka". "To była walka o przyszłość nie tylko Polski - o przyszłość świata. Można spokojnie powiedzieć, że powstańcy warszawscy walczyli o lepszą Polskę, o to, żeby Polska w ogóle była, żeby mogła istnieć, ale walczyli również o lepszy świat. Dlatego cały świat winien jest pamięć po ostatnie dni powstańcom Warszawy, tamtemu wielkiemu zrywowi, który miał miejsce latem w 1944 roku" - powiedział Morawiecki.

"My pamiętamy i nie tylko pamiętamy: w oparciu o tamte czyny, tamtą walkę budujemy naszą przyszłość, budujemy dzisiaj przyszłość Polski. Oni w ten sposób zwyciężyli" - dodał.

Największa taka akcja

Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. 

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje