Reklama

Reklama

Prezes SN: Nie widzę powodu, dla którego obywatele nie widzieli list poparcia do KRS

Jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, nakazujący pokazanie list poparcia do KRS, i nie widzę powodu, dla którego do tej pory obywatele nie widzieli tych list - powiedziała I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

O kwestię ewentualnego upublicznienia przez Kancelarię Sejmu list z podpisami sędziów pod sędziowskimi kandydaturami do Krajowej Rady Sądownictwa prezes Gersdorf była pytana po posiedzeniu senackiej komisji spraw zagranicznych i Unii Europejskiej, w którym uczestniczyła.

Reklama

Gersdorf podkreśliła, że nie widzi powodu, dla którego obywatele do tej pory nie widzieli tych list. Jak przypomniała, ujawnienie list poparcia nakazano w wyroku NSA z czerwca br.

Bodnar: Zdumiewająca sytuacja

Z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który wraz z Gersdorf odpowiadał na pytania dziennikarzy, zaznaczył że obowiązkiem marszałek Sejmu jest udostępnienie list poparcia kandydatów do KRS. 

"To wynika z prawomocnego wyroku NSA" - podkreślił. "To, że w ogóle pojawił się w tym przypadku ze swoją interwencją prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, moim zdaniem nie jest uzasadnione jakimikolwiek racjami. Jest to sytuacja wręcz zdumiewająca, że organ, który wykonuje funkcje administracyjno-kontrolne, można powiedzieć stara się zastępować wyroki sądów" - mówił Bodnar. 

Ocenił, że z punktu widzenia trójpodziału władz są to sytuacje, które nie powinny się wydarzać.

Jak podkreślił RPO, lepiej skupić się na tym, żeby zobowiązać marszałek Sejmu do wykonania wyroku NSA, a nie szukać uzasadnień dla różnych innych działań prawnych, czy pozornie prawnych, które mają ukryć fakt niewykonania tego wyroku.

"Instrumenty są w państwa rękach, to jest właśnie domaganie się opinii publicznej przy współpracy dziennikarzy, żeby te listy zostały ujawnione" - powiedział Bodnar zwracając się do przedstawicieli mediów.

NSA nakazał ujawnienie list, Kancelaria Sejmu odmawia

W czerwcu br. NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykaz nazwisk sędziów popierających kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Pod koniec lipca do Kancelarii Sejmu wpłynęło postanowienie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, zobowiązujące Kancelarię Sejmu do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. 

Jak przekazano, postanowienie nie ma charakteru ostatecznego, ale tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie.

Kancelaria Sejmu chce uchylenia nakazu sądu

Przed tygodniem sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn, rozpoznając jedną ze spraw, zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do KRS.

Jak poinformowała w komunikacie rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Olsztynie Agnieszka Żegarska, we wtorek wpłynęło pismo Kancelarii Sejmu z wnioskiem o dokonanie przez sąd w trybie art. 359 Kodeksu postępowania cywilnego reasumpcji postanowienia nakazującego przedstawienie zgłoszeń oraz list osób popierających kandydatów na członków nowej KRS, poprzez jego uchylenie.

"Kancelaria Sejmu uzasadniła swój wniosek, argumentując, że udostępnienie sądowi żądanych wykazów prawdopodobnie mogłoby narazić Kancelarię Sejmu na odpowiedzialność administracyjną oraz cywilnoprawną z tytułu naruszenia ochrony danych osobowych obywateli" - poinformowała Żegarska.

Rzeczniczka olsztyńskiego sądu poinformowała również, że akta sprawy cywilnej, w której sędzia Juszczyszyn zażądał od Kancelarii Sejmu ujawnienia list poparcia do nowej KRS, zostały 26 listopada przesłane do zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. 

"W związku z tym Sąd Okręgowy w Olsztynie aktualnie nie może podejmować żadnych decyzji procesowych w tej sprawie" - zaznaczyła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje