Reklama

Reklama

Prezydent Gdańska zaatakowany ostrym narzędziem

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany ostrym narzędziem podczas finału WOŚP. Był reanimowany i został przewieziony do szpitala. Według nieoficjalnych informacji Radia Gdańsk, ma mieć przebitą aortę.

"Jakiś mężczyzna wbiegł na scenę i dźgnął prezydenta nożem. Prezydent przykucnął, trzymał się brzucha" - relacjonowała reporterka TVN.

Reklama

Napastnik miał krzyczeć: "Siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz."

Dziennikarz RMF FM dowiedział się nieoficjalnie, że napastnik to 27-latek z Gdańska, notowany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Przy sobie - oprócz noża - miał także plakietkę z oznaczeniem "media". Policja ustala, czy tą plakietką posłużył się wchodząc na scenę finału WOŚP w Gdańsku. 

Do ataku doszło podczas tzw. "światełka do nieba", na scenie gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Finał natychmiast zakończono. Scena została zamknięta, poinformowano też, by rozejść się do domów i nie przeszkadzać służbom, które będą ustalać, jak doszło do tego zdarzenia.

"Niewytłumaczalne barbarzyństwo. Jestem pełen nadziei, że walka o życie i zdrowie zakończy się sukcesem. Był reanimowany, stan jest poważny" - powiedział w TVN szef MSWiA Joachim Brudziński.

Mariusz Ciarka, rzecznik policji przyznał, że policja znalazła się na scenie "po kilku sekundach".

Głos w sprawie zabrał też premier Mateusz Morawiecki, który napisał na Twitterze, że jest to "atak godny najwyższego potępienia".

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy