Reklama

Reklama

Prezydent Komorowski: Samorządy mają gigantyczny udział w sukcesie Polski

Samorządy mają swój gigantyczny udział w sukcesie Polski jako całości - powiedział do samorządowców w sobotę w Szamocinie prezydent Bronisław Komorowski. Prezydent w sobotę odwiedza północną Wielkopolskę.

Jak przyznał w trakcie spotkania zorganizowanego z okazji Dnia Samorządu Terytorialnego, żałuje, że w jego karierze politycznej nigdy nie dane mu było pracować jako samorządowiec.

- Reforma samorządowa w Polsce udała się w pełni, przynosząc same dobre owoce. Samorządy mają swoje kłopoty, ale mają przede wszystkim swój gigantyczny udział w sukcesie Polski jako całości - powiedział.

Reklama

Jak stwierdził, przeprowadzane badania dotyczące poziomu zadowolenia Polaków wskazują, że w ciągu minionych 20 lat są oni coraz bardziej zadowoleni z życia jakie wiodą. Prezydent zauważył, że to również dzięki samorządowcom Polacy deklarują, że dobrze im się żyje w ich własnej miejscowości.

- Nasz polski problem polega na tym, że ten poziom zadowolenia z własnego życia, z własnej miejscowości nie sumuje się w skali kraju. Jednym ze sposobów zbudowania zadowolenia, akceptacji w Polsce jest pokazanie tych miejscowości, które są akceptowane przez Polaków, oceniane jako coraz lepsze miejsca życia, coraz ciekawsze, dające coraz większe szanse na zrealizowanie swoich aspiracji - dodał prezydent.

Bronisław Komorowski przypomniał, że w latach 90. był posłem z okręgu pilskiego. - Szamocin był dla mnie jednym z pierwszych miejsc, które mogłem obserwować, jak się zmieniają, jakie mają aspiracje, aby lepiej funkcjonować po wprowadzeniu reformy samorządowej w 1990 roku - powiedział.

Bronisław Komorowski przyznał, że żałuję, iż w całej jego karierze politycznej nie miał nigdy "fragmentu zaangażowania w samorządy".

- Mnie premier Mazowiecki wysłał do wojska, potem byłem w parlamencie i rządzie, teraz jestem prezydentem. Żałuję, bo to jest bardzo ciekawe doświadczenie, dotknięcia takiej sytuacji, w której można wiele zrobić i być codziennie weryfikowanym i ocenianym przez współobywateli - powiedział.

Organizatorem spotkania w Szamocinie było Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski.

- Liczymy, że pan prezydent włączy się w walkę o zmianę niektórych przepisów, że sam będzie inicjatorem takich zmian, choćby w kontekście limitów zadłużenia czy spraw związanych z oświatą. Mam nadzieje, że będzie liderem, który skutecznie przeprowadzi oczekiwane i potrzebne zmiany - powiedział  przewodniczący stowarzyszenia Jacek Gursz.

Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Wielkopolski zrzesza ok. 150 członków reprezentujących samorządy gminne i powiatowe w regionie, działa od początku lat 90.

Prezydent  uczestniczył też w Szamocinie obchodach 20-lecia odbudowy Pomnika Wolności. W 1993 roku wziął udział w jego odsłonięciu jako ówczesny wiceminister obrony narodowej.

- Wszyscy  gołym okiem widzimy, że wolna Polska jest mądrze, dobrze zagospodarowywana. Nie jest tak, że nie ma problemów, (...)ale widać już efekty naszej pracy nad tym, żeby było lepiej w całym kraju, także tutaj w Szamocinie - powiedział do zgromadzonych pod pomnikiem, stojących w strugach deszczu mieszkańców.

Pomnik Wolności stanął w Szamocinie w 1925 roku dla uczczenia pięciolecia włączenia Szamocina w granice Polski. Powstał na miejscu niemieckiego Pomnika Zwycięstwa. W 1939 roku został zburzony w czasie działań wojennych, 11 listopada 1993 roku wrócił na swoje miejsce. Autorem rekonstrukcji był Bogdan Szelmeczka.

Wizytę w północnej części Wielkopolski prezydent rozpoczął od udziału w lekcji historii w I Liceum Ogólnokształcącym w Wągrowcu.

W Chodzieży prezydent złoży wieniec i zapali znicze w miejscu pamięci narodowej na miejscowym cmentarzu,  na zakończenie wizyty odbierze tytułu Honorowego Obywatela Miasta Piły.

Dowiedz się więcej na temat: Bronisław Komorowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL