Projekty dot. aborcji w Sejmie. Komentarze polityków

Po południu Sejm zajmie się dwoma projektami obywatelskimi dotyczącymi zmian w przepisach aborcyjnych. Jeden z nich wprowadza jej całkowity zakaz, drugi liberalizuje obecne przepisy. Zapytaliśmy polityków o zdanie na temat przedstawionych projektów.

Obywatelski projekt Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop Aborcji" wprowadza całkowity zakaz aborcji oraz kary za spowodowanie śmierci dziecka poczętego. Pod projektem podpisało się ponad 450 tys. osób. Zdaniem autorów projektu, obecna "oferta aborcyjna" musi zostać zastąpiona systemem wsparcia, który zapewni każdemu dziecku potrzebną pomoc, a rodzinom - poczucie bezpieczeństwa.

Reklama

Z kolei pod przygotowanym przez komitet "Ratujmy Kobiety" obywatelskim projektem liberalizującym przepisy dotyczące aborcji złożono ponad 215 tys. podpisów. Projekt przewiduje prawo kobiety do przerwania ciąży do końca 12 tygodnia; później aborcja byłaby dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich obecnie jest dozwolona.

Komentarze polityków

Co na temat ewentualnych zmian w ustawie dotyczącej aborcji uważają politycy? Oddaliśmy im głos.

Joanna Scheuring-Wielgus, Nowoczesna

- Jestem ubrana na czarno, ponieważ solidaryzuję się z kobietami, które sprzeciwiają się całkowitemu zakazowi aborcji. Cieszę się, że jest to protest ponad podziałami politycznymi. Projekt dotyczący zakazu aborcji jest projektem, który karze, a nie edukuje. Niewyobrażalne dla mnie jest to, że w XXI wieku mówimy o całkowitym zakazie aborcji. To tak, jakby nie brać w ogóle pod uwagę głosu kobiet.

Ewa Kopacz, Platforma Obywatelska

- Pamiętam stwierdzenia, że PO nie miała szacunku dla projektów obywatelskich. Kiedy byłam marszałkiem Sejmu, sprawdziłam los projektów obywatelskich za czasów PiS-u. Poza jednym czy dwoma projektami, wszystkie pozostałe taktycznie kierowane były do komisji, o tam zamrażane. Z jednej strony prężono piersi i mówiono: "my jesteśmy otwarci na obywateli, szanujemy ich zdanie", a tak się nimi zajmowali, że do końca kadencji ich nie rozpatrywali.

- Myślę, że PiS dokona takiej samej taktyki. Pokaże, jak jest wrażliwy, skieruje projekty do komisji, a potem będzie je zamrażał, żeby do końca kadencji nie było rozstrzygnięcia w tej sprawie.

Beata Mazurek, Prawo i Sprawiedliwość

- Prawo i Sprawiedliwość uważa, że należy pochylić się nad projektami obywatelskimi, skoro ludzie ponieśli wysiłek, żeby taki projekt wpłynął do Sejmu. Nie możemy udawać, że problemu nie ma.

Jacek Sasin, Prawo i Sprawiedliwość

- Będziemy rozstrzygać o tym, czy te projekty będą dalej procedowane. W sprawach projektów obywatelskich jesteśmy zdania, że nie można ich odrzucać w pierwszym czytaniu, trzeba procedować, rozmawiać, a jak będzie znany ostateczny kształt, będziemy decydować jak głosować.

*

Debata łączna nad obydwoma projektami ma się rozpocząć się o 16.30. Przewidziano w niej 10-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i 5-minutowe oświadczenia w imieniu kół.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje