Reklama

Reklama

Prokuratura analizuje zawiadomienie posłów PiS na posła PO

Prokuratura Okręgowa w Warszawie analizuje zawiadomienie o przestępstwie fałszywego oskarżenia, którego - według posłów PiS - miał dopuścić się poseł PO Cezary Tomczyk, informując prokuraturę, jakoby szef PiS Jarosław Kaczyński złożył nieprawdziwe oświadczenie majątkowe.

Poinformował o tym rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura. Jak powiedział, do prokuratury wpłynęło zawiadomienie dotyczące posła Tomczyka podpisane przez dwóch posłów PiS: Marcina Mastalerka i Piotra Polaka. - Mamy 30 dni na podjęcie decyzji, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa i należy wszcząć śledztwo, czy też takiego podejrzenia nie ma i należy odmówić wszczęcia - wyjaśnił Ślepokura.

Reklama

W ubiegłym tygodniu Tomczyk skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przestępstwa nieujawnienia w oświadczeniu majątkowym ponad 400 tys. zł darowizny od Prawa i Sprawiedliwości, którą miał przeznaczyć na prawników, będących jego pełnomocnikami w śledztwach smoleńskich i innych postępowaniach sądowych. Poseł PO powołał się na artykuł "Kasa i Sprawiedliwość" w "Newsweeku", przywołał też wypowiedzi rzecznika PiS. Prokurautra bada, czy wszcząć śledztwo w tej sprawie.

Z kolei w zawiadomieniu na Tomczyka posłowie PiS zwracają uwagę, że poseł PO "nie wskazuje żadnych okoliczności choćby uprawdopodobniających zarzuty zawarte w opisanym zawiadomieniu". - Mając na uwadze liczne wyjaśnienia przedstawicieli klubu parlamentarnego PiS oraz zaprezentowane informacje dotyczące sprawozdania finansowego klubu PiS, wobec którego przeprowadzony audyt wewnętrzny Kancelarii Sejmu nie wykazał żadnych nieprawidłowości, należy uznać, iż stawiane przez posła Tomczyka zarzuty są fałszywe - oceniają autorzy zawiadomienia. Według nich "żadna darowizna na rzecz prezesa Jarosława Kaczyńskiego ze strony klubu PiS nie miała miejsca".

- Nawet gdyby przyjąć, iż poseł Tomczyk, zawiadamiając prokuraturę, nie miał pewności do zasadności stawianych zarzutów, to i tak jego postępowanie wyczerpuje znamiona przepisu art. 234 kk - oceniają autorzy zawiadomienia.

Zgodnie z art. 234 Kodeksu karnego, "kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

Posłowie PiS napisali, że "dokonanie przestępstwa fałszywego oskarżenia następuje w momencie podniesienia przed organem powołanym do ścigania lub orzekania nieprawdziwego zarzutu, że inna osoba popełniła przestępstwo, wykroczenie lub przewinienie dyscyplinarne. W opisywanej sytuacji poseł Tomczyk mógł dopuścić się przedmiotowego przestępstwa w chwili zawiadomienia prokuratury o rzekomym popełnieniu przestępstwa przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy