Reklama

Reklama

Prokuratura chce kuratora dla stowarzyszenia Wiosna

Krakowska prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o ustanowienie kuratora dla Stowarzyszenia Wiosna, organizującego Szlachetną Paczkę. Zadaniem kuratora będzie zwołanie w ciągu sześciu miesięcy walnego zgromadzenia członków, które wybierze pełny zarząd Wiosny.

Zgodnie ze statutem Wiosny jej zarząd powinien liczyć przynajmniej trzy osoby, ponieważ - jak czytamy we wtorkowym komunikacie prokuratury - "zarząd jednoosobowy nie jest bowiem w stanie skutecznie prowadzić spraw Stowarzyszenia, w tym m.in. zwołać Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Członków celem uzupełnienia składu zarządu".

Wątpliwości prokuratury

Reklama

Zgodnie z rejestrem obecnie zarząd stowarzyszenia stanowi tylko prezes - ks. Grzegorz Babiarz, psychoterapeuta i wykładowca akademicki, współpracownik ks. Jacka Stryczka. Jednak prokuratura ma wątpliwości co do tego, czy ks. Babiarz jest prezesem, czy 4 lutego został skutecznie powołany na prezesa zarządu, a także czy walne zgromadzenie członków 11 lutego zostało skutecznie zwołane. Wątpliwości budzi też odwołanie ks. Babiarza z funkcji prezesa zarządu oraz ponowne powołanie na prezesa zarządu uprzednio odwołanej Joanny Sadzik. Powstaje również pytanie, czy skutecznym było wycofanie przez pozostałych członków zarządu oświadczeń o rezygnacji z członkostwa w zarządzie.

"Działanie prokuratury nakierowane jest wyłącznie na doprowadzeniu do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania Stowarzyszenia Wiosna, a w konsekwencji do sytuacji, by stowarzyszenie to mogło wypełniać swoje cele statutowe i normalnie funkcjonować" - wyjaśnił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.

Zaznaczył także, że prokuratura nie stoi po żadnej ze stron sporu, a jedynie zmierza do uregulowania sytuacji prawnej stowarzyszenia.

Chaos w stowarzyszeniu

Od lutego nie wiadomo, kto jest prezesem Wiosny. W czwartek ks. Grzegorz Babiarz został wpisany do KRS jako prezes, wpis jest nieprawomocny, ale deklaratoryjny. Ksiądz jako prezes zablokował Sadzik i jej współpracownikom dostęp do kont bankowych. Duchowny nie przychodzi do siedziby stowarzyszenia w Krakowie. Jak dotąd na co dzień w stowarzyszeniu pracowała Joanna Sadzik, dawna szefowa Szlachetnej Paczki, która uważała że jest prawowitym prezesem Wiosny.

Jak nieoficjalnie poinformowano PAP w stowarzyszeniu, od wtorku 16 kwietnia Sadzik przebywa na zwolnieniu lekarskim.

W krakowskim sądzie rejonowym toczą się jeszcze inne postępowania rejestrowe (dot. wpisów do KRS), w tym na wniosek Joanny Sadzik.

Prokurator, niezależnie od wniosku o kuratora dla stowarzyszenia, zgłosił swój udział do tych postępowań rejestrowych, ponieważ - jak wyjaśnił rzecznik prasowy - taka jest "potrzeba ochrony praworządności i interesu społecznego".

Policja w siedzibie Wiosny

Sytuacja w stowarzyszeniu, które zasłynęło Szlachetną Paczką, stała się szczególnie napięta w ubiegłym tygodniu - w poniedziałek do siedziby organizacji przyszedł w asyście ochroniarzy ks. Babiarz i usiłował, zgodnie z relacjami świadków, "siłowo" uzyskać dostęp do komputerów przechowujących m.in. dane wrażliwe. 

Działanie takie skrytykowała krakowska kuria. Dwa dni później do stowarzyszenia zapukał prokurator i policja, którzy następnie, wraz z biegłymi, zabezpieczyli dokumentację Wiosny.

Postępowanie ws. ewentualnego naruszenia praw pracowniczych

Prokuratura od września ub.r. prowadzi postępowanie ws. ewentualnego naruszenia praw pracowniczych w krakowskim stowarzyszeniu. Postępowanie zostało wszczęte po tym, jak portal Onet opublikował tekst sugerujący, że ks. Jacek Stryczek, założyciel i ówczesny prezes Wiosny, mobbuje pracowników. W odpowiedzi na to Stryczek, który zaprzeczał takim zarzutom, podał się do dymisji. W jego miejsce walne zgromadzenie powołało Joannę Sadzik.

4 lutego walne zgromadzenie Wiosny odwołało Sadzik i powołało na prezesa ks. Grzegorza Babiarza. Sadzik twierdziła, że nie wie, dlaczego została odwołana. 11 lutego walne zgromadzenie, w innym niż poprzednio składzie, przywróciło Sadzik i jej zarząd. To działanie w marcu sąd, na wniosek Babiarza, uznał za bezprawne i nakazał wykreślenie Sadzik i jej zarządu z KRS, kilka dni później sąd zdecydował o wpisaniu ks. Babiarza do KRS.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje