​Przyłębska: Politycy opozycji są bezsilni wobec siły argumentów TK

"Orzeczenie TK w sprawie przepisów o wyborze przez Sejm członków KRS spośród sędziów jest ostateczne, powszechnie obowiązujące i w mojej ocenie to zamyka dyskusję na ten temat" - powiedziała w poniedziałek prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.

W poniedziałek TK orzekł, że przepisy, na podstawie których Sejm dokonuje wyboru sędziów - członków Krajowej Rady Sądownictwa, są zgodne z konstytucją. Jednocześnie Trybunał uznał, że niekonstytucyjny jest przepis umożliwiający odwołanie się do NSA od uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie sędziów SN.

Reklama

Wnioski o zbadanie konstytucyjności tych przepisów do Trybunału złożyły w listopadzie - KRS i niedawno - grupa senatorów PiS.

O to, czy orzeczenie TK zamyka sprawę, spytano w poniedziałek w TVP Info prezes Julię Przyłębską. 

"Orzeczenia TK są ostateczne, powszechnie obowiązujące i w mojej ocenie to zamyka dyskusję na ten temat" - powiedziała Przyłębska.

"Żadnych wyścigów z TSUE absolutnie nie było"

Pytana, czy "ścigała się z TSUE" w tej sprawie, Przyłębska zaznaczyła, że TK zajmuje się "zgodnością ustawy, prawa krajowego w tym zakresie z konstytucją". "I dlatego co do tego nie było żadnych wyścigów, bo my z nikim mnie konkurowaliśmy, bo to my rozstrzygamy, czy dany przepis jest zgodny z polską konstytucją i to uczyniliśmy. Także żadnych wyścigów absolutnie nie było" - podkreśliła prezes TK.

Pytana, czy politycy, które krytykują orzeczenie TK, w jej ocenie nie rozumieją stanu prawnego w Polsce, Przyłębska odpowiedziała, że jej zdaniem "świetnie ją rozumieją, ale tworzą 'postprawdę', swoją narrację", bo - jak oceniła - "z ich komentarzy wynika, że są bezsilni wobec siły argumentów, które przedstawił TK".

Przekonywała, że TK stara się z wielką rozwagą pochylić nad każdą sprawą. Odnosząc się do wypowiedzi m.in. polityków opozycji, oceniła, że "jest, można powiedzieć, pewne rozpasanie epitetowe, komunikacyjne, jeśli chodzi o odnoszenie się do działalności TK". Podkreślała, że politycy "powinni się powstrzymać od kategorycznych sformułowań".

"Mówienie, że coś jest niezgodne z konstytucją, jest daleko idącym nadużyciem i apelowałabym, by się od tego powstrzymywać" - zaznaczyła.

Zmiany w ustawie o KRS

W grudniu 2017 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o KRS wprowadzającą nowe zasady wyboru sędziów - członków Rady. Nowelizacja wprowadziła wybór 15 członków KRS-sędziów na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Pierwsze posiedzenie KRS wybranej zgodnie z nowymi zasadami odbyło się w końcu kwietnia zeszłego roku.

We wnioskach do TK zwrócono się także o ocenę konstytucyjności przepisów umożliwiających kandydatom na sędziów w sądach powszechnych, administracyjnych i wojskowych oraz Sądzie Najwyższym odwoływanie się od uchwał KRS z wnioskami o powołanie sędziów. Dotychczas - zgodnie z ustawą - w przypadku uchwał dotyczących powołań na sędziów np. sądów powszechnych takie odwołania trafiały do SN, zaś odwołania od uchwał ws. powołań sędziów SN trafiały do NSA.

TK rozpoznał sprawę w składzie pięciorga sędziów. Przewodniczącą składu była prezes TK Julia Przyłębska, zaś sprawozdawcą sędzia Justyn Piskorski. W składzie znaleźli się też sędziowie Grzegorz Jędrejek, Zbigniew Jędrzejewski i Andrzej Zielonacki.

W zeszłym tygodniu w TSUE odbyła się rozprawa ws. pytań SN dotyczących m.in. zdolności KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania stania na straży niezależności sądów. Przedstawiciele polskich władz przekonywali, że KRS to organ niezależny. Innego zdania byli pełnomocnicy reprezentujący SN. Zgodnie z zapadłą decyzją, 23 maja swoją opinię w tej sprawie wyda rzecznik generalny TSUE. Będzie ona wstępem do orzeczenia, które w TSUE najprawdopodobniej zapadnie pod koniec czerwca lub w lipcu.

Wiktoria Nicałek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL