Reklama

Reklama

Reforma edukacji. Wnioski o wycofanie zmian

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano około 30 opinii do projektów dwóch ustaw dotyczących zmiany struktury szkolnictwa w Polsce, nadesłanych w ramach konsultacji publicznych. Część z nich zawiera wnioski o odstąpienie od zmiany lub jej odroczenie.

W połowie września do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało dwa projekty - ustawy Prawo Oświatowe i ustawy Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe. MEN chce, by od 1 września 2017 r. w systemie były 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja byłyby wygaszane przez brak naboru do klas pierwszych.

Reklama

Wśród opinii opublikowanych przez RCL są m.in. pisma przesłane przez związki zawodowe, stowarzyszenia i organizacje, szkoły. Większość opinii przekazanych w ramach konsultacji publicznych odnosi się do projektowanego nowego ustroju szkolnego, czyli nowej struktury szkół.

Wśród opinii są takie, których autorzy wnioskują o wycofanie projektowanych zmian systemowych dotyczących nowego ustroju szkolnego. O wycofanie wnioskuje m.in. Związek Nauczycielstwa Polskiego. "Przedstawiając nową strukturę szkolnictwa MEN przekreśla dorobek edukacyjny polskiej oświaty z ostatnich siedemnastu lat, osiągnięcia uczniów i nauczycieli oraz zaangażowanie wspólnot lokalnych, w tym rodziców" - czytamy w opinii ZNP.

Zdaniem ZNP likwidacja gimnazjów i reorganizacja sieci szkół spowoduje pogorszenie jakości kształcenia i warunków nauczania. Przy przekształcaniu 6-letniej szkoły podstawowej w szkołę 8-letnią poważnym problemem stanie się brak pracowni przedmiotowych. Szkoły podstawowe będą liczniejsze, co spowoduje konieczność kształcenia w dwóch budynkach lub dwuzmianowość. "Dopasowanie sieci szkół i obwodów szkolnych do nowego ustroju będzie powodowało liczne niepokoje i napięcia społeczne w lokalnych środowiskach. Potencjalna zmiana obwodów szkolnych spowoduje konieczność przenoszenia dzieci z dotychczasowych szkół do nowo tworzonych placówek oświatowych" - napisano.

Masowa redukcja zatrudnienia


ZNP zwraca też uwagę, że od roku szkolnego 2019/2020 problemy organizacyjne wystąpią również w liceach, technikach i szkołach branżowych I stopnia - do klas pierwszych trafią uczniowie po III klasie gimnazjum i po VIII klasie szkoły podstawowej. "Co również może prowadzić do dwuzmianowości. Poza problemami organizacyjnymi w tych szkołach wystąpią również komplikacje wywołane koniecznością realizowania dwóch różnych podstaw programowych kształcenia - starej i nowej. Ponadto utrudniony będzie dostęp kandydatów z dwóch różnych roczników do klas pierwszych wybranych szkół, gdyż liczba miejsc dla każdego z tych roczników siłą rzeczy ulegnie redukcji o połowę" - czytamy w opinii.

Związek zwraca też uwagę na sytuację nauczycieli. "W kolejnych latach przemian realnym skutkiem reformy będzie masowa redukcja zatrudnienia w szkołach różnego typu, w szczególności w gimnazjach. Zdaniem ZNP, tak poważna reorganizacja struktury szkolnictwa będzie powodem zwolnień tysięcy nauczycieli i pracowników niebędących nauczycielami, nie tylko w pierwszym roku wdrażania reformy strukturalnej" - ocenia związek.

Protestują przeciw likwidacji


Negatywnie proponowane zmiany dotyczące ustroju szkolnego zaopiniowały też Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO), Stowarzyszenie Dyrektorów Szkół Średnich i Rada Programowa Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.

OSKKO protestując przeciw likwidacji gimnazjów zaznacza, że gimnazja to "lokalny dostęp do edukacji, wyższego niż podstawowy poziom, jest dla dzieci z terenów wiejskich, dzieci z małych miejscowości przepustką do lepszego życia; wyrównuje ich szanse na przygotowanie do osiągania dalszych szczebli wykształcenia". W swojej opinii zwraca też uwagę, że po wydłużeniu nauki w szkole podstawowej młodzież w wieku gimnazjalnym będzie uczęszczać do szkół z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. "Występujemy w obronie bezpiecznej szkoły podstawowej dla dzieci młodszych" - podkreśliło stowarzyszenie.

OSKKO jest też przeciwne posłaniu do pierwszych klas szkół średnich uczniów dzisiejszych klas VI z ostatnim rocznikiem z likwidowanych gimnazjów. "To kolejny "koszt społeczny" naszym zdaniem nie do zaakceptowania" - podkreślono.

Spadną szanse dostania się do wymarzonej szkoły


Stowarzyszenie Dyrektorów Szkół Średnich apeluje o odłożenie likwidacji gimnazjów "do czasu aż zostaną wypracowane i dopracowane szczegółowe rozwiązania, jakie zrodzi ta reforma". Zwraca uwagę, że proponowane profilowanie klas w przyszłym liceum dopiero po II klasie to dość późno. Apeluje też o zachowanie dotychczasowego nauczania blokowego. Niepokoi je także marginalizacja nauczania przedmiotów przyrodniczych, przy jednoczesnym dużym akcencie położonym na naukę historii.

Stowarzyszenie dyrektorów w swojej opinii również podnosi kwestie podwójnego rocznika starającego się w 2019 r. o przyjęcie do wybranej szkoły średniej. "Liczba miejsc w wielu atrakcyjnych dla uczniów szkołach w dużych miastach nie zwiększy się, tak więc ich szanse dostania się do wymarzonej szkoły spadną o połowę" - ocenili.

Z kolei dyrektorzy i nauczyciele szkół dwujęzycznych Zespołu Szkół nr 67 w Warszawie, w skład którego wchodzi gimnazjum dwujęzyczne i XV Liceum Ogólnokształcące im. Narcyzy Żmichowskiej oraz Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Katowicach, w skład którego również wchodzą dwujęzyczne gimnazjum i liceum, apelują o możliwość tworzenia przy liceach klas VII i VIII szkół podstawowych lub tzw. klas zerowych. Według nich, aby absolwent mógł zdać maturę dwujęzyczną na poziomie C1, potrzebne jest minimum 5 lat nauki, a optymalnie 6 lat nauki.

Chcą przesunięcia decyzji, co najmniej o rok

Wolny Związek Zawodowy "Solidarność - Oświata" w swojej opinii domaga się przesunięcia decyzji o dokonaniu zmian w dotychczasowym systemie edukacji minimum o rok, tj. wdrażania zmian najwcześniej od 1 września 2018 r. Takie rozwiązanie - zdaniem związku - umożliwi wypracowanie rozwiązań, które mogłyby być zaakceptowane przez środowisko. Związek negatywnie ocenia proponowane rozwiązania w części dotyczącej nauczycieli i pracowników z likwidowanych gimnazjów, dotyczy to w szczególności tych przypadków, gdzie samorząd nie podejmie decyzji o przekształceniu gimnazjum w inny typ szkoły.

"Zaproponowane rozwiązania - a w zasadzie jedno: stan nieczynny lub jednorazowa odprawa - nie pozwalają na zastosowanie innych rozwiązań, jak np. skorzystania z programu przekwalifikowania lub programu dobrowolnych odejść z zawodu" - zaznaczył związek.

"Dostarczenie podręczników nie będzie możliwe"

Polska Izba Książki zwraca zaś uwagę m.in. na to, że w związku z planowaną reformą ustroju szkolnego zmianie ulegnie podstawa programowa, co z kolei oznacza konieczność stworzenia nowych podręczników. PIK zauważa, że do tej pory podstawa programowa nie została przedstawiona, przez co nie można rozpocząć jakichkolwiek prac nad podręcznikami.

"Jeżeli podstawa programowa wraz z aktami wykonawczymi nie zostanie opublikowana przez MEN do 30 listopada 2016 r., to dostarczenie do szkół nowych podręczników do 1 września 2017 r. nie będzie możliwe" - napisano w opinii. Wydawcy zaznaczają przy tym, że nawet jeśli podstawa zostanie opublikowana przed końcem listopada to prace nad nowymi podręcznikami prowadzone będą w ogromnym pośpiechu, co może odbić się na ich jakości.

Dobre i złe strony


Swoją opinię do projektów przekazała też działająca przy MEN Rada Dzieci i Młodzieży RP, w skład której wchodzi 32 uczniów. Napisali oni, że wydłużenie nauki w szkołach podstawowych i likwidacja gimnazjów oznacza dłuższą naukę w tym samym środowisku, co ma swoje dobre i złe strony. Według nich wydłużona nauka na każdym etapie edukacyjnym będzie korzystna dla najsłabszych uczniów. Do pozytywów zaliczyli też to, że w trudnym czasie dojrzewania uczniów będą uczyć nauczyciele, którzy dobrze ich znają.

Jednocześnie zauważają, że w przechodzenie po VI klasie do nowej szkoły - gimnazjum uczyło uczniów odnajdywania się w nowym, nieznanym wcześniej środowisku, co jest ważną umiejętnością we współczesnym dynamicznie zmieniającym się świecie. Zwrócili też uwagę na to, że różnica wieku między najmłodszymi a najstarszymi uczniami w szkole podstawowej wzrośnie i będzie wynosić nawet osiem lat.

Danuta Starzyńska-Rosiecka

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne