Reklama

Reklama

Rocznica wybuchu II wojny światowej. Aleksandra Dulkiewicz skieruje pismo do premiera

Władze Gdańska apelują do rządu o współpracę przy organizacji obchodów 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Podczas piątkowej konferencji prasowej prezydent Aleksandra Dulkiewicz podkreśliła, że miasto wciąż jest właścicielem terenu na półwyspie Westerplatte, gdzie co roku odbywają się uroczystości.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ogłosił w piątek, że uroczystości na Westerplatte z okazji 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej zorganizuje Wojsko Polskie. Dotychczas głównym gospodarzem tych obchodów było miasto Gdańsk.

Reklama

"W tym roku po raz pierwszy, mam nadzieję, że już tak zawsze będzie, Wojsko Polskie zorganizuje obchody 1 września na Westerplatte" - oświadczył na konferencji prasowej szef MON podkreślając, że zależy mu na tym, aby obchody miały charakter państwowy i nie były wydarzeniem wyłącznie o skali lokalnej.

Z kolei na Twitterze Błaszczak napisał: "(...)Odpolitycznimy Westerplatte. To miejsce, w którym najważniejsi są kombatanci, a nie politycy pokroju F. Timmermansa. Zapraszam wszystkich 1.09 o 4:45 do Gdańska. WsApólnie upamiętnijmy bohaterstwo polskich żołnierzy".

Aleksandra Dulkiewicz skieruje do premiera pismo

Do zapowiedzi ministra obrony narodowej odniosła się prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podczas konferencji prasowej zorganizowanej przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej na Targu Rakowym.

Poinformowała, że skieruje do premiera Mateusza Morawieckiego pismo, w którym przedstawi swoje argumenty w sprawie organizacji tegorocznych uroczystości na Westerplatte.

Przekazała, że ponad miesiąc temu wysłała list m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego, marszałek Sejmu Elżbiety Witek, szefa MON Mariusza Błaszczaka z zaproszeniem do udziału we wspólnych obchodach 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Nie otrzymała jednak odpowiedzi.

Podkreśliła, że podczas uroczystości organizowanych przez władze Gdańska "zawsze było miejsce dla władz centralnych, bez względu na to, kto ją sprawował". Dodała, że na przestrzeni lat w obchodach uczestniczyło wielu gości z różnych stron świata.

Lech Kaczyński i Frans Timmermans

"W 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej przemawiali tutaj światowi przywódcy i śp. prezydent Lech Kaczyński. W ubiegłym roku Unię Europejską, której przecież jesteśmy od 16 lat członkami, reprezentował pierwszy wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans" - mówiła prezydent Gdańska.

Dulkiewicz zaapelowała do ministra obrony narodowej o poszanowanie ponad 20-letniej tradycji organizowania obchodów 1 września przez miasto, którą wspólnie z harcerzami zapoczątkował prezydent Paweł Adamowicz.

Zaapelowała też "o uszanowanie stanu prawnego terenu na Westerplatte". Podkreśliła, że miasto wciąż jest właścicielem gruntów, gdzie co roku odbywają się uroczystości.

Przed rokiem Sejm przyjął specustawę zakładającą budowę placówki muzealnej na półwyspie Westerplatte, która ma być oddziałem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (MIIWŚ). Instytucja miałyby działać na terenach będących dziś w gestii m.in. wojska i Straży Granicznej. Jednak większość gruntów (9 ha), na których w okresie międzywojennym działała Wojskowa Składnica Tranzytowa, należy do miasta Gdańsk. Znajdują się tam relikty budowli obronnych stanowiących niegdyś elementy składnicy, a także wzgórze z Pomnikiem Obrońców Wybrzeża.

"Nie powinniśmy rozstrzygać przed zakończeniem postępowania"

Na potrzeby budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - zgodnie ze specustawą - część tych miejskich terenów ma przejść na własność państwa bądź nowej placówki.

"Procedura administracyjna związana z wydaniem decyzji o odebraniu miastu tego obszaru dopiero się rozpoczęła. W państwie praworządnym nie powinniśmy rozstrzygać przed zakończeniem postępowania, o tym, jaki będzie jego wynik"- oświadczyła prezydent Dulkiewicz.

Szef radców prawnych w Urzędzie Miejskim Marek Szóstakowski powiadomił, że w lipcu dyrekcja MIIWŚ wystąpiła do wojewody pomorskiego o pozwolenie na realizację inwestycji związanej z budową Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Jak dodał, wojewoda w ubiegłym tygodniu zwrócił się do władz Gdańska z prośbą o wydanie w tej sprawie opinii.

"Na odpowiedź pani prezydent Dulkiewicz ma 21 dni, a minął dopiero tydzień. Już widać, że wniosek zawiera szereg uchybień formalnych. Zobaczymy, czy pan wojewoda je uwzględni" - powiedział prawnik.

Wyjaśnił też, że art. 20 specustawy ws. Westerplatte określa, w jakim celu inwestor - czyli Muzeum II Wojny Światowej - może wykorzystywać ten teren.

"Działanie nielegalne"

"Nawet jeśli wojewoda przed 1 września zezwoli na prowadzenie inwestycji, to uprawnienia związane z tym, co inwestor może robić na tym obszarze określiła ustawa. MIIWŚ może wykorzystywać działkę wyłącznie na cele budowlane. Z całą pewnością w zakresie tych uprawnień nie mieści się organizowanie jakichkolwiek uroczystości. Jeśli dyrekcja placówki zdecyduje się we współpracy z Wojskiem Polskim na organizację obchodów, będzie to działanie nielegalne" - ocenił Szóstakowski.

W briefingu prasowym uczestniczyli również gdańscy radni Koalicji Obywatelskiej i Wszystko dla Gdańska. Oba kluby tworzą koalicję rządzącą miastem.

"Na czym ma polegać odpolitycznienie tej uroczystości, kiedy tak naprawdę organizuje ją osoba, która jest mocno związana z jedną partią? Czy biletem wstępu będzie legitymacja bezpartyjności? Jak ma to wszystko wyglądać?" - pytała retorycznie przewodnicząca klubu radych Wszystko dla Gdańska Beata Dunajewska podkreślając, że dla władz miasta najważniejszymi uczestnikami obchodów zawsze byli kombatanci i harcerze.

"To jest dopiero początek tego, co spotka nas w tej kadencji"

"Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której o fragmencie miasta nie miałby decydować gdański samorząd, a władze centralne. To przejaw tego, w jaki sposób władze PIS-u szanują wolę samorządów. To jest dopiero początek tego, co spotka nas w tej kadencji, po wygranej Andrzeja Dudy. Proponuję, byśmy cofnęli się o dwa kroki i porozmawiali" - dodała Dunajewska.

"Mamy informację o rozpoczęciu procedury, a pan minister Błaszczak już ogłasza wynik tego postępowania. Decyzje powinny być podejmowane przez właściwe organy, na podstawie i w granicach prawa. To, z czym dzisiaj mamy do czynienia to standardy republiki bananowej. Chcemy dialogu, a nie pokazu siły Prawa i Sprawiedliwości" - mówił przewodniczący klubu radnych Koalicji Cezary Śpiewak - Dowbór.

Inicjatywę szefa MON poparł z kolei dyrektor MIIWŚ dr Karol Nawrocki. W oświadczeniu przesłanym PAP napisał m.in., że "Muzeum II Wojny Światowej jest gotowe do udzielenia wsparcia Ministerstwu Obrony Narodowej w godnym uczczeniu 81. rocznicy wybuchu II wojny światowej".

Symbol o charakterze ogólnopolskim

Nawrocki dodał, że "aktualnie to właśnie jednostki Wojska Polskiego i Straży Granicznej, znajdujące się na Westerplatte, stanowią naturalną kontynuację oddziałów strzegących bezpieczeństwa Polski".

"Dla Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oczywistym jest, że Westerplatte jest symbolem o charakterze ogólnopolskim, nie regionalnym. Tym samym coroczne uroczystości upamiętniające wybuch najtragiczniejszej katastrofy w dziejach ludzkości, jakim była II wojna światowa, powinny być realizowane przez Wojsko Polskie, będące spadkobiercą tradycji westerplatczyków" - oświadczył dyrektor.

Do zapowiedzi ministra Błaszczaka przychylił się też wojewoda pomorski Dariusz Drelich. "Obowiązkiem każdego z nas jest współpraca na rzecz uhonorowania żołnierzy z Westerplatte, żołnierzy broniących niepodległości Rzeczpospolitej, a także wszystkich ofiar tej okrutnej wojny. Pierwszeństwo w tym na Westerplatte ma Wojsko Polskie. Nie zgadzam się z zarzutem Prezydent Miasta Gdańska, iż organizacja obchodów wybuchu II Wojny Światowej przez WP jest nieuszanowaniem stanu prawnego tego obszaru" - napisał Drelich w przesłanym PAP oświadczeniu.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne