Reklama

Reklama

"Rząd nie potrafił przekonać Polaków"

Rząd nie potrafił przekonać Polaków, że ma receptę na problemy; komunikacja społeczna była na fatalnym poziomie - tak niskie notowania rządu Donalda Tuska po dwóch latach sprawowania władzy tłumaczy dr hab. Norbert Maliszewski z Uniwersytetu Warszawskiego.

Specjalista od marketingu politycznego, zwracając uwagę, że oceny społeczne rządu nie są najlepsze ocenił, że wynika to z ogromnych oczekiwań wyborców i nastrojów kryzysowych, wyrażających się m.in. w rosnącej obawie o utrzymanie miejsc pracy.  

Reklama

"Rząd nie za bardzo potrafił przekonać, że ma receptę na problemy. Tym bardziej, że Platforma Obywatelska wygrała wybory ponieważ Donald Tusk był postrzegany jako lepszy przywódca na czas kryzysu niż Jarosław Kaczyński" - powiedział ekspert.

Przyczynę niskich notowań rządu Maliszewski upatruje też w wewnątrzpartyjnych walkach w PO. "Niekorzystne jest zajmowanie się w sytuacji kryzysu wewnętrznym konfliktem między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną. Podczas kampanii wyborczej był 'Tuskobus'; Donald Tusk pokazywał, że będzie blisko trudnych spraw przeciętnych Polaków, tymczasem się odizolował. Problemem jest też to, że stworzył bardzo autorski rząd, w którym ministrowie nie mają silnej pozycji. Premier musi wszystkie problemy, złe decyzje przyjmować na siebie" - podkreślił.

W ocenie Maliszewskiego rząd można pozytywnie ocenić za działania podejmowane w walce z kryzysem. "Wskazują na to dane. Większy niż oczekiwano wzrost gospodarczy, korzystne dane dotyczące produkcji. Brakuje jednak konsumpcji wewnętrznej. Dlaczego więc Polacy nie docenili 'zielonej wyspy', którą głosił Donald Tusk? Polska przeszła kryzys tak, że nie wydarzyła się katastrofa. Nie było tego, co w innych krajach, nie było recesji. Trudno to docenić przeciętnemu Kowalskiemu, który zauważa gdy dzieje się coś bardzo dobrego, albo jest bardzo krytyczny gdy wyraźnie uszczupla się jego portfel" - powiedział.

Ekspert mówił też o reformach rządu. Zwrócił uwagę, że część z nich, tak jak podniesienie wieku emerytalnego nie nie była dobrze odbierana przez społeczeństwo. Za sukces ekipy Tuska Maliszewski uznał skuteczne negocjacje nad budżetem unijnym na 2014-2020. Według niego spektakularnym wizerunkowym sukcesem rządu były mistrzostwa Euro 2012.

W opinii Maliszewskiego planowana przez rząd reforma OFE jest niezrozumiała dla dużej grupy wyborców popierających PO nastawionych liberalnie do gospodarki. "Na przykładzie OFE widać, że rząd nie potrafi przez długi czas zamknąć trudnych dla siebie tematów. Brnie w nie. Wydaje się, że brakuje mu decyzyjności"  - ocenił.

"Zabrakło zapowiadanej 'ciepłej wody w kranie'. Powodem był, z jednej strony międzynarodowy kryzys, z drugiej strony brak wcześniejszych reform. Gdy Polacy doświadczali zimnego prysznica Donald Tusk zajmował się problemami Platformy. Komunikacja społeczna była na fatalnym poziomie. Widać, że pomimo tego, że dzięki polityce krok po kroku woda będzie cieplejsza, Polacy oceniają rząd na ocenę mierną" -  powiedział Maliszewski.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk ma poważny problem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje